Ministerstwo wypłaci odszkodowania rodzinom zmarłych medyków?

Szefowa OZZPiP: Nie kierujcie na front pracowników z grup ryzyka ciężkim przebiegiem COVID-19

Trzy pielęgniarki, które od początku epidemii zmarły po zakażeniu SARS-CoV-2, miały ciężkie choroby przewlekłe. – Zarządzający szpitalami, bądźcie ludźmi i nie kierujcie pracowników obciążonych poważnymi chorobami do walki z COVID-19 – apeluje Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. W rozmowie z podyplomie.pl szefowa związku zwróciła uwagę na to, że przepisy nie chronią pracowników medycznych, którzy z powodu gorszej kondycji zagrożeni są utratą życia i zdrowia.
Jak informuje podyplomie.pl przewodnicząca OZZPiP, wszystkie zmarłe pielęgniarki pracowały na oddziałach zakaźnych (tylko jedna w jednoimiennym). Pierwsza, mieszkanka województwa mazowieckiego, od lat cierpiała na cukrzycę.
Druga, ze śląskiego, od dwóch lat leczyła się onkologicznie, przeszła mastektomię.
Natomiast pielęgniarka z województwa kujawsko-pomorskiego była dotknięta toczniem.
Krystyna Ptok zwróciła się do ministra zdrowia o wypłatę odszkodowań rodzinom. – Większość pielęgniarek to kobiety w wieku dojrzałym. Wiele z nas przepracowało ponad 30 lat w systemie zmianowym. Teraz ponosimy tego konsekwencje, bo odzywają się choroby związane z trybem naszej pracy. Prosimy zarządzających, aby spojrzeli na nas po ludzku i kierując do zadań związanych ze zwalczaniem epidemii, brali pod uwagę to, jaki jest stan zdrowia pracowników, czy nie narażają ich na prawdopodobną utratę zdrowia i życia – mówi Krystyna Ptok, która jednocześnie przyznaje, że jest to trudne zadanie, ponieważ młodsi pracownicy domagają się pracy na równych zasadach, nie chcą wykonywać najtrudniejszych zadań za osoby starsze i schorowane. Poza tym oni także obawiają się o swoje życie i zdrowie.
W ocenie lek. Piotra Pisuli, szefa Porozumienia Rezydentów OZZL, problem zgłoszony przez pielęgniarki może dotyczyć także pozostałych pracowników medycznych, w tym lekarzy.  – Kierowanie do pracy osób z grup podwyższonego ryzyka ciężkim przebiegiem COVID-19 jest nieetyczne. Należy się przyjrzeć, czy przepisy chronią pracowników medycznych w wystarczający sposób – mówi w rozmowie z podyplomie.pl. Wprawdzie wśród lekarzy nie było zgonów, jednak wiele z nich choruje na COVID-19. Ponadto często udzielają oni pomocy, zapominając o sobie.

id

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować