Matyja czy Jankowski? – odpowiedź jeszcze dziś

Trwają wybory prezesa NRL

W piątek rano rozpoczął się drugi dzień XV Krajowego Zjazdu Lekarzy w Warszawie z udziałem ponad 400 delegatów z całej Polski. Przed południem rozpoczęły się pytania do kandydatów wzorowane na debatach przedwyborczych – zadawane przez delegatów zgromadzonych na sali. Kto stanie na czele Naczelnej Izby Lekarskiej, przekonamy się po południu.
Atmosfera obrad jest gorąca, ponieważ konkurentem obecnego prezesa, prof. Andrzeja Matyi, jest Łukasz Jankowski z OIL w Warszawie. Ewentualna wygrana Jankowskiego będzie oznaczała pokoleniową zmianę w samorządzie.
Przedstawiciele młodych lekarzy podczas wyborów w okręgach zdobyli już przyczółki − objęli stanowiska prezesów w Szczecinie (Michał Bulsa) i w Bydgoszczy (Szymon Suwała, a po jego rezygnacji Aleksandra Śremska). Jankowski po raz drugi wygrał wybory w OIL w Warszawie.
Który z kandydatów ma większe szanse? Na korzyść Jankowskiego przemawia to, że udało mu się zaskoczyć kontrkandydata. Prof. Matyja tego nie ukrywał i taki styl walki o władzę nazwał kiepskim. Podkreślił też, że lepiej przegrać z honorem, niż poddać się naciskom i ustąpić.
Szef warszawskiej izby podczas całej swojej kadencji wyróżniał się aktywnością. Wielokrotnie zabierał głos w sprawach całego środowiska lekarzy, wychodził też z inicjatywami skierowanymi do lokalnej społeczności lekarzy.
To przysporzyło mu zwolenników szczególnie wśród młodych lekarzy. Ponadto mógł liczyć na poparcie organizacji takich jak Porozumienie Rezydentów czy Porozumienie Chirurgów Skalpel. Obie te organizacje, tak samo jak Jankowski, wywodzą się ze środowiska rezydentów, których protest został zakończony popisaniem porozumienia z ówczesnym ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim w lutym 2018 r.
Zwolennicy Jankowskiego zaangażowali się aktywnie po jego stronie i wierzą w zwycięstwo. Liczą, że będzie ono gwarantem dalszych zmian zapoczątkowanych jeszcze podczas protestu rezydentów. O tym, czy faktycznie tak się stanie, dowiemy się jeszcze dzisiaj.

id

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować