Kryzys w opiece seksuologicznej
Poradnia w Szpitalu Bródnowskim zamknięta – dzieci i młodzież bez pomocy
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło stanowisko w sprawie zakończenia działalności poradni seksuologicznej w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim. O interwencję apelowała Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. Zwróciła uwagę, że była to jedna z zaledwie dwóch placówek w Polsce udzielających świadczeń dzieciom poniżej 16 roku życia.
„Zaprzestanie tej działalności budzi mój niepokój w kontekście zapewnienia niezbędnej pomocy małoletnim pacjentom” – napisała RPD w piśmie do resortu zdrowia z 30 maja tego roku.
Brak specjalistów
Z informacji przekazanych rzeczniczce przez zarząd Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego wynikało, że głównym problemem była niedoszacowana wycena świadczeń oraz trudności w spełnieniu wymogów kadrowych wynikających z rozporządzenia dotyczącego opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień. Szczególnie brakowało lekarzy psychiatrów i seksuologów.
RPD zwróciła się do resortu zdrowia z pytaniami o liczbę placówek w kraju udzielających świadczeń seksuologicznych i o plany dotyczące wyceny.
Wyceny dopiero będą
Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi z 29 lipca poinformowało, że NFZ w latach 2024-2025 nie odnotował skarg dotyczących zbyt małej liczby świadczeniodawców w tym zakresie. Zapewniło jednocześnie, że świadczenia seksuologiczne i patologii współżycia zostały wpisane do Planu Taryfikacji na 2025 r.
Według resortu najpierw zostanie zakończony proces wyceny świadczeń psychiatrycznych dla dorosłych, a następnie rozpoczną się prace nad seksuologią. Ministerstwo podkreśliło także, że odpowiedzialność za organizację świadczeń spoczywa na kierownikach podmiotów leczniczych. Jednocześnie resort podejmuje starania, by wykształcić odpowiednią liczbę specjalistów z dziedziny psychiatrii i seksuologii.
Ryzyko niebezpiecznych decyzji
Przed konsekwencjami tych zaniedbań ostrzega prof. Andrzej Depko, krajowy konsultant w dziedzinie seksuologii.
– W Polsce nie istnieje sieć opieki seksuologicznej. W połowie województw nie ma ani jednej poradni. Nie ma nawet konsultantów wojewódzkich – mówił w wywiadzie dla „Medical Tribune” (nr 2/2025).
Według niego lekarze innych specjalności często omijają problem, a pacjenci trafiają do niepowołanych, samozwańczych ekspertów bez wykształcenia medycznego. Szczególnie dramatycznie wygląda to w przypadku dzieci i młodzieży.
– Kiedy młodzi wchodzą w okres dojrzewania, naturalnie doświadczają kryzysów tożsamościowych. Jeśli system nie zapewnia im specjalistycznej pomocy, w jej miejsce wkraczają internet i media społecznościowe – ostrzega prof. Depko.
Ekspert wskazuje na sytuacje, w których brak seksuologów prowadzi do błędów diagnostycznych i terapeutycznych. Zdarza się, że psycholog bez uprawnień stawia rozpoznanie transseksualizmu, a endokrynolog – bez konsultacji seksuologicznej i psychiatrycznej – wdraża leczenie hormonalne.
– Spotykam się z sytuacjami skrajnie niebezpiecznymi i to z winy lekarzy, którzy nie wykazują się dostateczną czujnością – podkreśla prof. Depko.
Nic nie wskazuje na to, by po interwencji RPD sytuacja miała się poprawić - przynajmniej do momentu rozstrzygnięć w procesie taryfikacji. Do tego czasu dzieci i młodzież, które potrzebują profesjonalnej opieki, pozostaną bez pomocy.