Ministerstwo zdeterminowane wprowadzić izby porodowe
Nowa opieka okołoporodowa ma zapewnić bezpieczeństwo niezależnie od miejsca zamieszkania
Ministerstwo Zdrowia opublikowało komunikat dotyczący projektu nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego. Wprowadza ono nową usługę medyczną: „opieka nad kobietą w ciąży i kobietą rodzącą realizowana przez położną”, które ma zwiększyć dostępność do opieki położniczej w szpitalach oddalonych o więcej niż 25 km od najbliższego oddziału ginekologiczno-położniczego. To nic innego, jak izby porodowe – kontrowersyjny projekt ogłoszony w październiku ubiegłego roku.
Obecnie jest on na etapie konsultacji społecznych – do Ministerstwa Zdrowia wpłynęło 128 uwag. W komunikacie resort podkreśla, że celem zmian jest zarówno poprawa bezpieczeństwa kobiet rodzących, jak i wzmocnienie roli położnych jako samodzielnych profesjonalistów medycznych.
Co przewiduje projekt?
Nowelizacja zakłada zorganizowanie opieki położniczej w placówkach, które nie mają oddziału ginekologiczno-położniczego, ale dysponują izbą przyjęć lub Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym. Najważniejsze elementy proponowanego rozwiązania to:
• Ocena stanu pacjentki przez położną – ciężarna, która zgłosi się samodzielnie do placówki, zostanie zbadana i oceniony zostanie stopień zaawansowania akcji porodowej.
• Zabezpieczenie transportowe – w przypadku konieczności przewiezienia pacjentki do szpitala z oddziałem położniczym zapewniony zostanie całodobowy transport medyczny z udziałem położnej i ratownika.
• Izba porodowa w placówce – w wydzielonym pomieszczeniu możliwe będzie incydentalne przyjęcie porodu, w sytuacji gdy stan pacjentki uniemożliwia bezpieczny transport. Izba porodowa będzie wyposażona w podstawowy sprzęt monitorujący i resuscytacyjny dla matki i noworodka.
Ministerstwo zaznacza, że projekt nie przewiduje likwidacji oddziałów położniczo-ginekologicznych – decyzje dotyczące zmian w profilach szpitali pozostają w gestii ich właścicieli. Resort może jedynie wspierać szpitale ekspercko.
Dlaczego zmiany są konieczne?
W Polsce od kilku lat obserwowany jest spadek liczby urodzeń, co prowadzi do przekształcania lub zamykania oddziałów, które stają się nierentowne z uwagi na zbyt małą liczbę porodów (poniżej 400 rocznie). Położnictwo wymaga też ciągłej praktyki i utrzymywania kompetencji zespołu, tymczasem niska liczba porodów wiąże się z obniżeniem standardów opieki i bezpieczeństwa. Nowe rozwiązanie ma zapewnić bezpieczne porody w sytuacjach nagłych, które i tak zdarzają się obecnie na SOR-ach, gdzie obecnie nie ma wydzielonych do tego pomieszczeń i personelu.
Projekt nie przewiduje dodatkowych kosztów dla budżetu państwa ani dla samorządów. Nowe świadczenia mają być finansowane przez NFZ.
Reakcje i kontrowersje
Choć rozwiązanie ma przeciwdziałać utrudnieniom w dostępie do opieki okołoporodowej, wywołało gwałtowne protesty. Nawiększe obawy budzi bezpieczeństwo porodów, które miałyby odbywać się poza oddziałami położniczymi. Specjaliści podkreślają, że dopuszczenie przyjmowania porodów wyłącznie przez położne w izbach przyjęć czy SOR ach – zwłaszcza w sytuacjach nagłych – może oznaczać mniejszy dostęp do natychmiastowej interwencji ginekologicznej lub neonatologicznej. Wskazują też na brak możliwości szybkiego wykonania cięcia cesarskiego w takich lokalizacjach.
Krytycy projektu podnoszą również, że rozwiązanie może być postrzegane jako zamiennik pełnej opieki położniczej w sytuacji gdy oddziały będą zamykane lub przekształcane. Prowadzić to będzie do obniżenia jakości i bezpieczeństwa opieki okołoporodowej.
Także organizacje pozarządowe wskazują, że projekt mimo pozytywnych elementów – na przykład zapewnienia transportu medycznego – nie rozwiązuje systemowo problemów opieki okołoporodowej, takich jak zamykanie oddziałów czy nierówności w dostępie do usług medycznych. Niektóre z nich postulowały m.in. rozszerzenie katalogu świadczeń tak, by uwzględnić również legalnie i bezpiecznie finansowane porody domowe jako alternatywę w ramach powszechnego systemu ochrony zdrowia.
Lekarze przyznają, że izby przyjęć czy SOR-y często nie są organizacyjnie przygotowane, obsada personelu jest niewystarczająca, brak też jasności, jak zapewnić pełne bezpieczeństwo w sytuacjach wymagających natychmiastowej interwencji lekarskiej.
Projekt miał wejść w życie na początku 2026 r., ale jego ostateczny kształt może jeszcze ulec modyfikacjom w odpowiedzi na zgłoszone uwagi.