Bez nazwy %e2%80%93 kopia %e2%80%93 kopia %2826%29

Szpitale dwunastogodzinne? Ministerstwo chce „elastycznej hospitalizacji”

Lekarze: bez definicji to przepis na chaos

Resort zdrowia planuje zwiększenie przepustowości szpitali dla pacjentów, których hospitalizacja może się zamknąć w dwunastu godzinach – wynika z projektu rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych w leczeniu szpitalnym.

Pacjenci ci mogliby być leczeni w formule określonej jako „elastyczna organizacja udzielania świadczeń”, która zakładałaby właśnie, że chorzy nie będą przebywać w szpitalu dłużej niż 12 godzin.

Na projekt zareagowało Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, które w stanowisku z 10 kwietnia 2026 r. wskazuje zarówno zalety zmian, jak i wady, w szczególności ryzyko legislacyjne.

Co chce zmienić Ministerstwo Zdrowia?

Z projektu rozporządzenia wynika, że świadczenia szpitalne – w trybie hospitalizacji, hospitalizacji planowej i leczenia jednego dnia – mogłyby być realizowane w nowym modelu, jeśli „ze specyfiki tych świadczeń wynika, że pacjent nie będzie przebywał w szpitalu (…) dłużej niż 12 godzin od chwili jego przyjęcia do szpitala”.

Może to oznaczać elastyczną granicę między tymi rodzajami świadczeń. Obecnie od tego, w jakim trybie przyjęty jest pacjent, zależy finansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia, a także wymagania kadrowe i sprzętowe.

Resort – jak wynika z uzasadnienia projektu – zakłada model, w którym pacjent uzyskuje dostęp do zaplecza szpitala: kadry, diagnostyki i technologii medycznych, bez konieczności formalnej hospitalizacji.

Problemem brak definicji

Samorząd lekarski zwraca jednak uwagę, że choć rozporządzenie używa pojęcia „elastycznej organizacji udzielania świadczeń”, to „w żaden sposób nie definiuje tego rodzaju pracy oddziału szpitalnego”.

Lekarze podkreślają, że definicja pojawia się jedynie w uzasadnieniu projektu, co – ich zdaniem – jest pod względem prawnym niewystarczające. NRL ostrzega, że brak precyzji może prowadzić do rozbieżnych interpretacji i sporów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Ryzyko w rozliczeniach

Choć w stanowisku nie padają szczegóły, kontekst zmian jest jasny: chodzi o oszczędności i zmniejszenie kolejek. Problem polega na tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia rozlicza świadczenia w na podstawie formalnych kategorii, a „elastyczne świadczenie” nie jest do końca zdefiniowane.

NRL nie odrzuca samej koncepcji zmian. Wprost wskazuje, że: „wprowadzenie tej elastycznej organizacji (…) jest rozwiązaniem zasadnym”, które może poprawić dostępność łóżek, przyspieszyć powrót pacjentów do domu i przynieść oszczędności.

Jednocześnie samorząd ostrzega przed możliwym spadkiem jakości świadczeń, ponieważ specjaliści rozliczani godzinowo mogą być mniej zainteresowani takim modelem pracy. 


id, Źródło: nil.org.pl