Bez nazwy %e2%80%93 kopia %e2%80%93 kopia %e2%80%93 kopia %2833%29

Czy telementoring chirurgiczny to przyszłość edukacji specjalistów?

Polscy lekarze współprowadzili operację robotyczną między dwoma krajami w czasie rzeczywistym

Podczas 25. Kongresu Włoskiego Towarzystwa Endourologii (IEA) we Florencji dr Paweł Wisz wraz z zespołem Kliniki Urologii i Urologii Onkologicznej Państwowy Instytut Medyczny MSWiA przeprowadzili jeden z pierwszych na świecie zabiegów telementoringu chirurgicznego z wykorzystaniem chirurgii robotycznej.

W trakcie operacji realizowanej między Florencją a Warszawą operatorzy znajdujący się w dwóch krajach współprowadzili zabieg w czasie rzeczywistym, przekazując sobie sterowanie ramionami robota chirurgicznego.

Między Florencją a Warszawą

Podczas zabiegu dr Paweł Wisz, znajdujący się we Florencji, rozpoczął operację w roli mentora, a następnie przekazał sterowanie systemem robotycznym dr. Michałowi Sulewskiemu z Kliniki Urologii i Urologii Onkologicznej PIM MSWiA, który znajdował się przy drugiej konsoli współpracującej z tym samym robotem w Warszawie.

Przełomowym elementem wydarzenia było wielokrotne przekazywanie kontroli nad systemem robotycznym pomiędzy operatorami znajdującymi się w dwóch krajach. Uczestnicy kongresu mogli obserwować nie tylko sam zabieg chirurgiczny, ale przede wszystkim nowy model przekazywania kompetencji chirurgicznych w czasie rzeczywistym.

– Telechirurgia i telementoring stają się praktycznym narzędziem edukacji medycznej i transferu kompetencji. Dzięki nim doświadczenie eksperta może wspierać operatorów niezależnie od miejsca, w którym pracują. To ogromna szansa dla rozwoju jakości leczenia i bezpieczeństwa pacjentów – mówi dr Paweł Wisz, urolog, członek zarządu Europejskiego Towarzystwa Urologicznego – Sekcja Robotyczna (ERUS).

Dr Paweł Wisz należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich ekspertów chirurgii robotycznej. Na co dzień związany jest zarówno z Państwowym Instytutem Medycznym MSWiA, jak i krakowskim NEO Hospital, gdzie wykonuje zaawansowane zabiegi chirurgii robotycznej, specjalizując się przede wszystkim w leczeniu raka prostaty.

Odpowiedź na deficyt chirurgów

Tego typu rozwiązanie może mieć ogromne znaczenie w dobie kryzysu kadrowego. Według Komisji Lancet ds. Chirurgii Globalnej nawet 5 miliardów ludzi na świecie nie ma dziś dostępu do bezpiecznej opieki chirurgicznej. Szacuje się również, że każdego roku na świecie brakuje ponad 160 milionów niezbędnych procedur chirurgicznych.

Brak chirurgów dotyczy również krajów rozwiniętych. Raport Association of American Medical Colleges prognozuje niedobór nawet 20 tysięcy chirurgów w Stanach Zjednoczonych do 2036 roku. Jednocześnie proces pełnego wyszkolenia operatora trwa często ponad dekadę.

– Obecnie coraz większym problemem staje się dostęp do kompetencji. Systemy ochrony zdrowia nie będą w stanie odpowiedzieć na rosnące potrzeby zdrowotne bez zmiany sposobu kształcenia kadr medycznych – mówi Joanna Szyman, menadżer ochrony zdrowia, prezes NEO Hospital oraz Centrum CBT.

Zmiana w edukacji chirurgicznej

Eksperci podkreślają, że współczesna chirurgia staje się coraz bardziej zależna od jakości i szybkości transferu wiedzy. Dotychczas edukacja chirurgiczna była silnie związana z lokalnym dostępem do mentorów, fizyczną obecnością ekspertów oraz możliwościami konkretnego ośrodka. Rozwój telechirurgii, rozszerzonej rzeczywistości (XR), symulacji immersyjnych oraz sztucznej inteligencji zaczyna przełamywać te bariery.

Coraz więcej badań pokazuje, że technologie immersyjne poprawiają parametry szkolenia chirurgicznego, skracają czas osiągania kompetencji i redukują liczbę błędów proceduralnych.

Szczególne znaczenie zyskują również modele edukacji oparte na mierzalnych kompetencjach, takie jak Proficiency-Based Progression (PBP). Badania pokazują, że chirurdzy szkoleni w tym modelu popełniają nawet o 60% mniej błędów proceduralnych niż osoby szkolone metodami tradycyjnymi.

– To bardzo ważna zmiana myślenia o edukacji medycznej. W nowoczesnym modelu nie chodzi już wyłącznie o liczbę wykonanych operacji. Kluczowe stają się mierzalne kompetencje, standaryzacja jakości i możliwość bezpiecznego uczenia się w kontrolowanym środowisku – podkreśla dr n. med. Paweł Wisz.

Znaczenie bezpieczeństwa psychologicznego

Jednym z najbardziej niedocenianych tematów współczesnej edukacji medycznej pozostaje bezpieczeństwo psychologiczne personelu.

Wysoki poziom przeciążenia poznawczego, chroniczny stres i wypalenie zawodowe coraz częściej wpływają nie tylko na dobrostan lekarzy, ale również na bezpieczeństwo leczenia.

Badania publikowane w „JAMA” i „Annals of Surgery” pokazują, że objawy wypalenia zawodowego mogą dotyczyć nawet 40–60% chirurgów. Problem przekłada się bezpośrednio na większą liczbę błędów medycznych, spadek jakości komunikacji i rosnącą rotację personelu.

– Przez wiele lat kultura szkolenia medycznego była oparta na modelu wysokiej hierarchiczności, presji oraz uczenia się poprzez ekspozycję na skrajnie obciążające warunki pracy. Taki system historycznie budował odporność indywidualną, ale jednocześnie często prowadził do normalizacji przeciążenia psychicznego, chronicznego stresu oraz ograniczonej otwartości w zakresie zgłaszania błędów czy trudności szkoleniowych. Potrzebujemy nowego modelu edukacji i pracy, który uwzględnia bezpieczeństwo psychologiczne i jakość współpracy zespołowej – dodaje Joanna Szyman.

Eksperci zwracają uwagę, że technologie immersyjne i symulacyjne mogą odgrywać w tym obszarze szczególną rolę. Pozwalają bowiem przenosić część procesu uczenia do środowiska bezpiecznego psychologicznie, w którym możliwe jest wielokrotne powtarzanie procedur bez ryzyka dla pacjenta i bez konsekwencji związanych z popełnianiem błędów na wczesnym etapie nauki.

Polska w rozwoju chirurgii robotycznej

Wydarzenie we Florencji pokazuje również rosnącą rolę polskich specjalistów w międzynarodowym rozwoju chirurgii robotycznej i nowoczesnych modeli edukacji medycznej.

Zdaniem ekspertów na przyszłość chirurgii wpływać będzie nie tylko dostęp do robotów czy sztucznej inteligencji, ale przede wszystkim zdolność systemów ochrony zdrowia do szybkiego i skutecznego przekazywania kompetencji medycznych.

– Technologia sama w sobie nie rozwiąże kryzysu ochrony zdrowia. Kluczowe będzie to, czy potrafimy zbudować systemy edukacji pozwalające szybciej rozwijać kompetencje, wspierać zespoły medyczne i zwiększać ich bezpieczeństwo – podsumowuje Joanna Szyman.

id, Źródło: informacja prasowa