Zagranica

Irlandia: Jak nie przejść na emeryturę

Jerzy Dziekoński

– Lekarze rodzinni prowadzący praktykę na terenach wiejskich zarabiają mniej niż pielęgniarki – alarmuje senator John Kelly z Partii Pracy. Efekt? Nie ma chętnych na stanowiska odchodzących na emeryturę. – Światowy kryzys ekonomiczny sprawił, że lekarze rodzinni praktykujący na wsiach stracili nawet 40 proc. swoich przychodów – dodaje John Kelly i wskazuje ten fakt jako główną przyczynę braku zainteresowania lekarzy wyjazdami na prowincję. Tłumaczy, że nie otrzymują już oni dodatków za pracę tam ani za wyjazdy na wizyty domowe.

O małym zainteresowaniu pracą na wsi świadczy przypadek dr. Edmonda Fitzpatricka, który prowadzi praktykę lekarską dla tysiąca mieszkańców Ballysloe oraz Gortnahoe. Mimo że skończył 71 lat, nie może przejść na emeryturę, bo nie ma kto go zastąpić. Lekarz przepracował w lokalnej społeczności ponad 40 lat i od roku myśli o zakończeniu działalności.

– Jestem związany z moimi pacjentami, znam ich bardzo dobrze. Obawiają się oni, że przejdę na emeryturę, ale przecież nie mogę pracować do osiemdziesiątki. Nie sądzę, abym był w stanie pracować dłużej niż jeszcze rok – powiedział w rozmowie z „Irish Timesem”.

HSE (odpowiednik NFZ) już kilkakrotnie publikowało ogłoszenia dotyczące pracy na tym terenie. Bez odzewu. Na razie dr Fitzpatrick zgodził się pracować do jesieni 2016 roku.

– Przeprowadzka wiąże się z dużymi kosztami. Mam dwóch synów, którzy również są lekarzami, ale nawet oni nie mają zamiaru zajmować mojego miejsca. Medycyna rodzinna na wsi jest w odwrocie – przyznaje.

Obecnie General Medical Services rozszerzył wiek emerytalny z 70. do 72. r.ż.