Dostęp Otwarty

Ważne liczby

Ważne liczby

Opracował Jerzy Dziekoński

23,19-37,09 zł – uśrednione kwoty stawek za godzinę pracy lekarzy specjalistów zebrane przez NIL z 11 okręgowych izb lekarskich

Komentarz

Dr Grzegorz Krzyżanowski, członek Naczelnej Rady Lekarskiej, przewodniczący Zespołu ds. Lekarzy Zatrudnionych w Podmiotach Leczniczych

Kiedy w ubiegłym roku zacząłem gromadzić materiał dotyczący zarobków lekarzy i kiedy zaczęły spływać informacje od dyrektorów placówek, z przerażeniem skonstatowałem, że kwoty te są znacznie niższe, niż wcześniej przypuszczałem. Utarło się, że lekarze bardzo dobrze zarabiają. Świadczy o tym chociażby słynne powiedzenie „Pokaż, lekarzu, co masz w garażu”. Tymczasem okazuje się, że to są mity. Pieniądze, jakie zarabiają lekarze, okupione są tym, że nie mamy rodzin – w normalnym tego słowa znaczeniu, nie mamy życia prywatnego, mamy za to ustawowy nakaz dokształcania się. Tego nie ma w żadnym innym zawodzie.

Postanowiłem sprawdzić również godzinowe stawki techników telewizji kablowej albo techników mechaników samochodowych i okazało się, że lekarze bardzo często nie dobijają nawet do połowy godzinowych zarobków różnych zawodów w sektorze usług. Owszem, praca techników jest bardzo istotna, tylko w jaki sposób można ją zestawiać z ochroną zdrowia ludzkiego?

Musimy mierzyć się z kolosalnymi brakami kadrowymi w ochronie zdrowia. Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej problem się nawarstwia. Młodzi ludzie patrzą w ten sposób – skoro w innych krajach UE jestem traktowany w taki sam sposób jak w Polsce, to w imię czego mam pracować w Polsce? Wyjadę, będę spokojnie pracował i będę miał normalną rodzinę. Będę się uczył, dokształcał, poświęcał się pacjentom, ale przy tym żył normalnie.

Trzeba też zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Pieniądze, które lekarze zarabiają dodatkowo, nie wliczają się do emerytury.

Znam przykład lekarza z drugim stopniem specjalizacji, z doktoratem, który po 15 latach pracy ciężko zachorował i otrzymuje obecnie 2,2 tys. zł miesięcznie. Nie wolno w taki sposób traktować ludzi, którzy często poświęcają całe swoje życie dla ratowania innych.