Ważne liczby

Ważne liczby 

Opracowała: Irena Fober

31 godzin i 30 minut – tyle bez przerwy miał trwać dyżur chirurga ze szpitala we Włoszczowej, kolejnego lekarza, który zmarł z przepracowania.

Komentarz

Dr n. med. Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej

Przypadki śmierci podczas pracy są tak poruszające, ponieważ biorą się z poczucia odpowiedzialności. Jeżeli w szpitalu jest mało lekarzy, czują się oni zmuszeni do dyżurowania. Jeśli dyżuru nie wezmą, może dojść do tragedii. I nie jest ważne, kto za to odpowie, ważne, że zagrożone będzie życie pacjenta pozbawionego całodobowej opieki. Gdybyśmy stosowali dyrektywę unijną i wprowadzili zrównoważony czas pracy, na moim 53-łóżkowym oddziale powinno pracować 14-16 specjalistów, a tymczasem jest ich... średnio 2,5. Sytuacja jest tak dramatyczna, że sam, po prawie ośmiu latach przerwy, musiałem powrócić do dyżurów.