Absolwenci

Powiem wam, skąd ten hejt

Dr n. med. Bartosz Urbański

Przewodniczący KML WIL

Powinienem najpierw rozwinąć i zdefiniować coraz częściej używane sformułowanie „hejt”. Sam tytuł tekstu jest dość przewrotny, mianowicie trudno określić relacje między pacjentami a lekarzami przymiotnikiem „szorstkie”, to zbyt delikatne stwierdzenie. Niestety jako środowisko nie mamy dobrego wizerunku i to, według mnie, jest przyczyną wielu niepowodzeń protestów organizowanych przez chociażby Porozumienie Zawodów Medycznych.

Co oznacza słowo „hejt”? To spolszczona wersja słowa hate, czyli nienawidzić. Hejtem określa się działanie w internecie, które jest przejawem złości, agresji i właśnie nienawiści. Są to wszelkie formy uderzenia w kogoś, nie tylko słowem (chociaż g...

Zapadło mi w pamięć kilka komentarzy pod artykułem o protestach lekarzy przeciwko morderczej pracy na kilku etatach oraz o koniecznym wzroście nakładów na ochronę zdrowia przez podniesienie składki zdrowotnej. Jednym z komentujących był już niepracujący mężczyzna: „Kochani lekarze, nie dajcie się zwariować!! Jestem emerytem i żyję za 1800 złotych na miesiąc i głodny nie chodzę”. Jeszcze inny pisze: „Mam okazję pracować z lekarzami i zarabiają ok. 30 tys. na miesiąc na kontrakcie i do tego faktycznie dochodzi druga, a często i trzecia praca, bo ciągle jest mało i mało! Rozmowy w czasie operacji dotyczą tego, jakim najnowszym samochodem się aktualnie poruszają lub gdzie ktoś był na wakacjach. To mit, że lekarze mało zarabiają! Po prostu ciągle jest mało i mało! Pacjent dawno zszedł na dalszy plan, liczą się procedury i ile można na nich zarobić!”.

Do góry