Edukacja

Upadek po radomsku

Rafał Natorski

Latem władze radomskiego Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego triumfowały, informując o rekordowej liczbie chętnych do studiowania na nowo utworzonym kierunku lekarskim. Jesienią musiały się tłumaczyć z fatalnej oceny tego wydziału.

Zainteresowanie kierunkiem lekarskim uruchomionym na Wydziale Nauk o Zdrowiu i Kultury Fizycznej przeszło najśmielsze oczekiwania. O 70 miejsc ubiegało się 1,5 tys. kandydatów. W związku z tak dużą popularnością MNiSW wyraziło zgodę na prowadzenie kierunku lekarskiego także w trybie zaocznym. Stworzono 30 miejsc dla chętnych, którzy gotowi są uiścić 15 tys. zł za semestr.

Władze UTH zapewniały, że są bardzo dobrze przygotowane do kształcenia – zakupiono m.in. nowoczesne pracownie anatomiczne wyposażone w wirtualne stoły do nauki i znakomitej jakości mikroskopy (z identycznego sprzętu korzystają studenci Harvardu). Chwalono się także kadrą – pracowników naukowych radomskiego wydziału wspierają specjaliści z uniwersytetów medycznych, szpitali i klinik z różnych miejsc Polski. – Wszystkim, którzy tak pesymistycznie mówili o naszym kierunku lekarskim, chcielibyśmy pokazać, że jeśli się chce, to można stworzyć i utrzymać wysoki poziom. Na świecie przodują w tej dziedzinie właśnie małe, a nie wielkie uczelnie – przekonywał jeszcze w lipcu prof. Zbigniew Łukasik, rektor UTH.