Felieton

Profilaktyka tak ważna jak leczenie

Prof. dr hab. med. Andrzej Kawecki

Od kilku lat, zawsze we wrześniu, jest organizowany Tydzień Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi. Główne przesłanie tej akcji to poprawa wiedzy i świadomości społeczeństwa, a także środowiska lekarskiego dotyczącej trochę zapomnianej i rzadko będącej przedmiotem doniesień medialnych grupy nowotworów. A jest to istotny problem epidemiologiczny i społeczny. Jakie są realia?

W Polsce na nowotwory narządów głowy i szyi, głównie pochodzenia nabłonkowego (raki), zapada corocznie ponad 6 tys. osób, co stanowi ok. 6 proc. wszystkich nowotworów złośliwych. Wbrew opinii niektórych środowisk lekarskich nie mamy w ostatnich latach do czynienia z gwałtowną epidemią nowotworów głowy i szyi, ponieważ zachorowalność w ciągu trzech minionych dekad pozostaje na stabilnym poziomie. Co ważne, to zmiana struktury zachorowalności. Maleje liczba nowych przypadków nowotworów zależnych od ekspozycji na dym papierosowy, w tym głównie raka krtani. Jednocześnie wzrasta zachorowalność na raki indukowane zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego (ang. Human Papilloma Virus – HPV). Te drugie stanowią jednostkę chorobową charakteryzującą się odmiennością od klasycznych raków zależnych od ekspozycji na dym papierosowy. Podstawowy czynnik ryzyka stanowią zachowania seksualne, częściej chorują osoby w młodszym wieku i o wyższym statusie socjoekonomicznym. Odmienna jest charakterystyka molekularna nowotworu, a także rokowanie, które jest znacząco lepsze. Ta odmienność nie przekłada się dotychczas na modyfikowanie zasad postępowania terapeutycznego.