Słowo wstępne
Słowo wstępne
prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki
Szanowni Państwo!
Oddajemy w Państwa ręce wiosenny numer „Psychiatrii po Dyplomie”, którego tematem przewodnim jest neurostymulacja w psychiatrii – obszar rozwijający się dynamicznie, a zarazem coraz wyraźniej zaznaczający swoją obecność w codziennej praktyce klinicznej. Dziś psychiatria nie jest już wyłącznie dziedziną farmakoterapii i psychoterapii rozumianych jako dwie oddzielne domeny. Staje się dyscypliną coraz bardziej zintegrowaną, korzystającą z osiągnięć neuronauki, technologii, psychologii klinicznej i medycyny stylu życia. Neurostymulacja jest jednym z najbardziej interesujących przykładów tej przemiany.
Artykuł prof. Adama Wysokińskiego poświęcony metodom neurostymulacji pokazuje, jak szerokie i zróżnicowane jest dziś to pole – od technik nieinwazyjnych, takich jak przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (TMS – transcranial magnetic stimulation) lub przezczaszkowa stymulacja prądem stałym (tDCS – transcranial direct current stimulation), po metody bardziej zaawansowane i inwazyjne, do których zalicza się np. głęboką stymulację mózgu (DBS – deep brain stimulation) lub stymulację nerwu błędnego (VNS – vagus nerve stimulation), a także rozwiązania najnowsze, takie jak przezczaszkowa stymulacja ultradźwiękami (TUS – transcranial ultrasound stimulation). Przywołane opracowanie przypomina zarazem, że współczesna psychiatria coraz śmielej sięga po narzędzia pozwalające oddziaływać nie tylko na objawy, lecz także na sieci neuronalne i mechanizmy leżące u podłoża zaburzeń psychicznych. Szczególnie istotne jest to, że rozwój tych metod otwiera przestrzeń dla terapii bardziej spersonalizowanej, lepiej tolerowanej i – w wielu przypadkach – stanowiącej realną szansę dla chorych z zaburzeniami lekoopornymi.
Jednocześnie bieżące wydanie „Psychiatrii po Dyplomie” pokazuje, że nowoczesna psychiatria nie rozwija się tylko w jednym kierunku. Obok neurostymulacji poruszamy zatem tematy poświęcone farmakoterapii, psychoterapii oraz metodom uzupełniającym w psychiatrii, bezpieczeństwu leczenia i jakości życia pacjentów.
Artykuł prof. Marcina Siwka przypomina, że także klasyczne leki przeciwdepresyjne odgrywają istotną rolę w praktyce psychiatrycznej, pod warunkiem że są stosowane z odpowiednią wiedzą i rozwagą. Z kolei opracowanie dr. Sławomira Jakimy poświęcone zaburzeniom seksualnym związanym ze stosowaniem selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny pokazuje, że skuteczne leczenie musi obejmować również te obszary doświadczenia chorego, które przez lata bywały marginalizowane lub pomijane w rozmowie klinicznej.
Ważne miejsce w kwietniowym numerze zajmują teksty przypominające, że dobra psychiatria wymaga precyzyjnej diagnozy oraz szerokiej perspektywy rozumienia pacjenta. Dotyczy to zarówno artykułu Adama Jaskólskiego i prof. Bernadetty Izydorczyk o diagnostyce zaburzeń osobowości, akcentującego potrzebę łączenia modeli klasyfikacyjnych z psychologiczną konceptualizacją przypadku, jak i opracowań pokazujących wpływ czynników biologicznych i środowiskowych na obraz zaburzeń psychicznych. W tym kontekście szczególnie interesujący jest tekst dr Joanny Róg dotyczący psychiatrii metabolicznej i potencjalnej roli diety ketogenicznej w schizofrenii, a także artykuł Julii Stokowiec, Magdaleny Narkiewicz i Justyny Kuś poświęcony zależności między cyklem menstruacyjnym a nasileniem objawów zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.
Wszystkie wymienione prace przypominają, że psychiatrii nie można redukować do prostego opisu objawów – wymaga ona spojrzenia całościowego, uwzględniającego organizm, psychikę, relacje i kontekst życia chorego.
Mam nadzieję, że bieżący numer naszego czasopisma będzie dla Państwa zarówno źródłem aktualnej wiedzy, jak i inspiracją do dalszego namysłu nad kierunkiem, w którym zmierza psychiatria. Jest to kierunek łączący precyzję biologiczną z uważnością kliniczną, innowacje z odpowiedzialnością oraz rozwój metod leczenia z coraz pełniejszym rozumieniem człowieka.
U progu wiosny życzę Państwu, aby ten czas przyniósł nie tylko nową energię do pracy i dalszego rozwoju, lecz także satysfakcję z codziennej praktyki, poczucie sensu oraz wiele osobistych i zawodowych sukcesów. Niech będzie to okres dobrych spotkań, życzliwych rozmów, twórczych pomysłów i nadziei, która – podobnie jak w medycynie – często zaczyna się od uważności, odwagi i gotowości do szukania nowych dróg. Państwu i sobie życzę tej wiosny światła, spokoju, radości oraz wielu powodów do optymizmu. Szczególnie zaś życzę inspirującej lektury!
