Choroby wewnętrzne
Niealergiczne użądlenia owadów – kiedy konieczna jest interwencja medyczna
Dr n. med. Krzysztof Wytrychowski
W Polsce owadami, których wielokrotne żądlenia mogą stanowić zagrożenie dla osoby poszkodowanej, są osowate i pszczołowate. Kluczowe jest szybkie zróżnicowanie pomiędzy reakcją toksyczną i alergiczną oraz natychmiastowe wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Toksykologia

Niealergiczne użądlenia owadów – kiedy konieczna jest interwencja medyczna

Dr n. med. Krzysztof Wytrychowski

Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych i Alergologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Adres do korespondencji: Dr n. med. Krzysztof Wytrychowski, Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych i Alergologii, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, ul. Skłodowskiej-Curie 66, 50-369 Wrocław, tel. 71 784 25 21, faks 71 327 09 54, e-mail: krzysztof.wytrychowski@umed.wroc.pl

Small krzysztof wytrychowski opt

Dr n. med. Krzysztof Wytrychowski

W Polsce owadami, których wielokrotne żądlenia mogą stanowić zagrożenie dla osoby poszkodowanej, są osowate i pszczołowate. Kluczowe jest szybkie zróżnicowanie pomiędzy reakcją toksyczną i alergiczną oraz natychmiastowe wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Użądlenie przez owada to wprowadzenie pod skórę żądła – narządu umieszczonegona końcu odwłoka wielu żądłówek. Żądło połączone jest z gruczołem jadowym i służy głównie do obrony, często jego utrata wiąże się ze śmiercią osobnika. Ugryzienie to wprowadzenie jadu przez zmodyfikowany aparat gębowy. Niektóre owady, np. mrówki, mogą zarówno gryźć, jak i żądlić. W badaniu ankietowym na dużej populacji młodzieży i dorosłych, oceniającym częstość występowania pokrzywki w Polsce, 25 proc. respondentów podawało, że znaną im przyczyną przynajmniej jednego incydentu pokrzywki było użądlenie lub ugryzienie przez owada.[1]

Najczęstsze niebezpieczeństwa

W Polsce najczęściej dochodzi do użądleń przez osowatepszczołowate. W przypadku pszczołowatych częste użądlenia są związane z ekspozycją zawodową u pszczelarzy. W swoim naturalnym środowisku pszczoła miodna i trzmiele bytują poza obszarami dużych skupisk ludzkich. Atakują tylko w momencie zagrożenia, gdy zostaną nadepnięte bosą stopą lub podczas zbierania kwiatów i owoców, kiedy niechcący złapiemy owada w rękę.

Szczególnie niebezpieczną sytuację może stanowić rojenie pszczół, kiedy cały rój ucieka z ula i zagubione owady zaczynają szukać nowego miejsca zamieszkania. Rojące się pszczoły tworzą zwarty żywy organizm o owalnym kształcie, w ten sposób chroniąc swoją królową. Owady krążą wokół roju, sprawdzając otoczenie, wówczas nie należy się do niego zbliżać. Zdezorientowane i zdenerwowane pszczoły mogą całym rojem zaatakować przypadkowych ludzi. W Polsce z reguły w takich sytuacjach dochodzi do mnogich użądleń.

Pozostałe pszczołowate to kilka gatunków trzmieli: leśny, wrzosowiskowy, gajowy i ziemny. Atakują tylko w momencie zagrożenia, owad nie zostawia w ciele żądła jak pszczoły.

Narażenie na kontakt z osowatymi jest znacznie większe i może dotyczyć każdej osoby jedzącej na wolnym powietrzu, rolników i ogrodników (gniazda podziemne i na drzewach), pracowników budowlanych (gniazda na strychach i w starych budynkach). Osy są najbardziej aktywne od wczesnej wiosny do późnej jesieni. W obronie gniazda potrafią być agresywne i nawet nieprowokowane wielokrotnie żądlić.

Gromada owady (Insecta) należy do podtypu sześcionożnych stawonogów. Liczba gatunków owadów występujących w Polsce nie jest dokładnie poznana. Na podstawie dotychczasowych opublikowanych danych szacowana jest na mniej więcej 30 tys. gatunków. W Polsce najliczniej reprezentowane są następujące rzędy: motyle, chrząszcze, błonkówki i muchówki.[2] W rzędzie błonkoskrzydłych (błonkówek) występuje nadrodzina żądłówek obejmująca trzy rodziny, z którymi mamy w codziennym życiu regularny kontakt:

■ pszczołowate (Apidae), reprezentowane przez pszczołę miodną oraz liczne gatunki trzmieli,

■ osowate (Vespidae), obejmujące żyjące gromadnie osy i szerszenie oraz prowadzące samotniczy tryb życia kopułki,

■ mrówkowate (Formicidae), obejmujące ponad 100 gatunków mrówek, tworzących społeczności kastowe w gniazdach o różnych kształtach i wielkości.

Jednym z najbardziej jadowitych i niebezpiecznych owadów w Polsce jest szerszeń. Dorosłe osobniki mogą dorastać do 5 cm długości. Użądlenie jest bardzo bolesne. Szerszenie są drapieżnikami polującymi na pszczoły, osy i ćmy. Chętnie polują na pszczoły w ulach, powodują w ten sposób duże straty w pasiekach.

Po użądleniu osy lub pszczoły mniej więcej 90 proc. jadu uwalniane jest w pierwszych 20 sekundach, natomiast cały zbiornik jadowy opróżnia się w ciągu 1 minuty.[3] U większości pacjentów użądlenie przez pszczołę lub osę prowadzi do zaczerwienienia skóry, niewielkiego obrzęku tkanki podskórnej oraz bólu w miejscu kontaktu z żądłem owada. Objawy te zwykle trwają kilka godzin i wynikają z fizjologicznej reakcji organizmu na szereg toksycznych związków zawartych w jadzie. Reakcje po użądleniu przez błonkówki mogą mieć mechanizm alergiczny i niealergiczny:

  • miejscowa zwyczajna (niealergiczna) – ból, rumień i niewielki obrzęk w miejscu użądlenia, ustępujący w ciągu kilku godzin lub dni; zwykle bez znaczenia klinicznego. Rzadko może dojść do miejscowego stanu zapalnego wywołanego kontaktem tkanki z zainfekowanym żądłem, czemu towarzyszy lokalne zapalenie naczyń chłonnych (linijne zaczerwienienia wzdłuż przebiegu naczyń chłonnych) oraz powiększenie miejscowych węzłów limfatycznych. Zagrożeniem dla życia są przypadki ukąszeń w krytycznych miejscach ciała: w twarz, szyję lub jamę ustną, gardło i przełyk w sytuacji przypadkowego połknięcia owada. Rozwijający się wtedy obrzęk prowadzi do niedrożności dróg oddechowych i asfiksji;[4]
  • miejscowa duża alergiczna – obrzęk o średnicy większej niż 10 cm utrzymujący się ponad 24 godziny. Naciek skórny narasta stopniowo i ustępuje bez konsekwencji po 5-10 dniach. Miejscowa reakcja alergiczna może stanowić zagrożenie życia dla pacjenta, gdy użądlenie ma miejsce w jamie ustnej lub górnych drogach oddechowych, co prowadzi do ostrej niewydolności oddechowej. Nie zwiększa istotnie ryzyka wystąpienia reakcji uogólnionej w razie kolejnego użądlenia;
  • uogólniona (systemowa) alergiczna – objawy klasyfikowane są w czterostopniowej skali Müllera obejmującej spektrum objawów od pokrzywki (stopień I) do wstrząsu i utraty świadomości (stopień IV);
  • uogólniona toksyczna – występuje po użądleniu przez wiele owadów jednocześnie.[5]


Skład chemiczny jadu błonkoskrzydłych różni się pomiędzy rodzinami, ale w każdym przypadku jest to mieszanina białek, peptydów, amin biogennych (serotonina, histamina, dopamina, norepinefryna) oraz kinin. U pszczołowatych mniej więcej połowę suchej masy jadu stanowi melityna, zasadowy peptyd składający się z 26 aminokwasów. Działa ona silnie drażniąco w miejscu użądlenia, aktywuje nocyreceptory, wywołując silny ból. Peptyd ma silne działanie powierzchniowe na błony komórkowe i powoduje uszkodzenie komórek nabłonka. Działa bezpośrednio hemolizująco, wyzwalając histaminę, zwiększa przepuszczalność naczyń krwionośnych, blokuje też przewodnictwo nerwowo-mięśniowe.[4] Białka jadu pszczoły to głównie enzymy, z których fosfolipaza A2, hialuronidaza i kwaśna fosfataza stanowią 12-15 proc. suchej masy jadu. Fosfolipaza A2 jest głównym alergenem pszczoły. Hialuronidaza hydrolizuje kwas hialuronowy i rozkłada mukopolisacharydy, zwiększa w ten sposób penetrację jadu do głębszych warstw skóry.[6,7]

W składzie jadu osowatych dominują aminy biogenne, aminokwasy oraz substancje niskocząsteczkowe, które stanowią 75 proc. suchej masy jadu, pozostała część to białka (fosfolipaza A1, hialuronidaza, antygen 5) odpowiedzialne za reakcje alergiczne. Licznie reprezentowane są aktywne biologicznie aminy (serotonina, histamina, tyramina, katecholaminy). Kininy mają właściwości toksyczne i powodują skurcz mięśniówki gładkiej, spadek ciśnienia krwi i wzrost przepuszczalności błon cytoplazmatycznych.[7,8]

Mrówkowate to także owady skrzydlate, chociaż najczęściej spotykamy robotnice, kastę bezskrzydłych samic o niedorozwiniętych narządach rozrodczych. Robotnice z bardzo silnymi żuwaczkami i wielkimi głowami noszą nazwę żołnierzy. Ugryzienie pojedynczej mrówki powoduje powstanie pęcherzyka z zaczerwienieniem wokół niego i towarzyszącym pieczeniem oraz świądem. Dolegliwości mijają po kilkudziesięciu minutach. Powstały po ugryzieniu pęcherzyk zmienia się w niewielką krostę i pozostaje na skórze maksymalnie trzy dni.

Jad mrówek może stanowić nawet 20 proc. masy ciała mrówki. Jego głównym składnikiem jest kwas mrówkowy, którego stężenie dochodzi do 60 proc. Broniąc się, mrówki najpierw gryzą, a potem polewają ranę jadem z gruczołu jadowego umieszczonego na końcu odwłoka (nie wszystkie mrówki mają żądła).

Agresywne gatunki mrówek w Polsce bytują w lasach i mnogie użądlenia mogą mieć miejsce w okolicach mrowisk, dotyczy to szczególnie mrówek z gatunku zbójnica krwista (Formica sanguinea), rudnica (Formica rufa) i wszystkich wścieklic (Myrmicae).

W Ameryce Południowej, w południowych stanach USA i Australii głównym problemem są użądlenia mrówek ognistych (Solenopsis invicta). Jad tych mrówek składa się w 95 proc. z alkaloidów obejmujących piperydyny o działaniu przeciwbakteryjnym, cytotoksycznym i hemolitycznym, ma zdolność uwalniania histaminy. Białka stanowiące około 5 proc. z frakcji wodnej są odpowiedzialne za reakcje anafilaktyczne. Od wielu lat obserwuje się szeroką ekspansję mrówek ognistych na różnych kontynentach. W Polsce, ze względu na warunki klimatyczne, są nieobecne.[9]

Postępowanie z pacjentem pogryzionym przez mrówki

  • Po użądleniu mrówki na skórze powstaje jałowa grudka, z niewielkim ogniskiem nekrotycznym w środku, gojąca się samoistnie. Jeżeli powstanie pęcherzyk, który ulegnie pęknięciu, należy miejsce użądlenia przemyć wodą z mydłem w celu uniknięcia wtórnej infekcji. Przy braku infekcji miejsca użądlenia nie wymagają leczenia miejscowego antybiotykiem.[10] Mnogie żądlenia przez mrówki zdarzają się w Polsce rzadko i nie stanowią zagrożenia dla życia.
  • Rana wywołana żądleniem mrówki jest jałowa, ale silny świąd prowokuje do drapania. Dlatego, aby uniknąć wtórnego bakteryjnego zakażenia, należy zastosować zewnętrznie krem z glikokortykosteroidem lub żel z lekiem przeciwhistaminowym. Zakażone grudki powinny być leczone maścią z antybiotykiem.
  • Zastosowanie zimnych okładów na miejsce ukąszenia może spowodować złagodzenie bólu i obrzęku. Przy licznych użądleniach można zastosować okłady z wodorowęglanu sodu (lekko zasadowy roztwór sody oczyszczonej) neutralizujące kwas mrówkowy zawarty w jadzie.[11]

Reakcje po użądleniu owadów

Miejscowa, niealergiczna reakcja po użądleniu jakiegokolwiek owada błonkoskrzydłego żyjącego w Polsce nie stanowi zagrożenia życia. Uogólniona reakcja toksyczna występuje po ekspozycji na wielokrotne żądlenia os (najczęściej po przypadkowym zniszczeniu gniazda) lub pszczół (kontakt z rojem). Ilość jadu podanego w czasie pojedynczego żądlenia waha się w szerokich granicach i dla pszczoły wynosi średnio 50 µg. U osowatych pojedyncza dawka jest z reguły mniejsza, wynosi od kilku do kilkunastu mikrogramów i w dużym stopniu zależy od czasu trwania żądlenia. Szacuje się, że do wywołania reakcji toksycznej potrzebnych jest co najmniej 50 użądleń.[12]

Toksyczne działanie jadu błonkówek objawia się początkowo:

  • masywnym obrzękiem skóry,
  • zawrotami głowy,
  • nudnościami i wymiotami,
  • zaburzeniami świadomości.


Fosfolipaza A2 i melityna blokują przewodnictwo nerwowo-mięśniowe oraz prowadzą do niewydolności oddechowej. Dodatkowo poprzez destrukcję błon komórkowych powodują rabdomiolizę i hemolizę. Melityna stymuluje wydzielanie katecholamin oraz ma supresyjny wpływ na mięsień sercowy przez wywołanie skurczu naczyń wieńcowych. Obie cząsteczki indukują wydzielanie wielu mediatorów, takich jak histamina, serotonina, bradykinina i prostagladyny. Uwolnienie endogennej histaminy powoduje pojawienie się biegunki i nietrzymania moczu. Apamina jest neurotoksyną powodującą wazodylatację, spadek ciśnienia tętniczego i tachykardię.

Suma toksycznych działań jadu błonkoskrzydłych w początkowym okresie skutkuje głównie objawami ze strony ośrodkowego układu nerwowego i układu krążenia, przypominając reakcję anafilaktyczną, dlatego bardzo ważne jest w początkowym okresie interwencji medycznej wykluczenie anafilaksji.

Ostra niewydolność nerek jest częstym powikłaniem wielokrotnych użądleń błonkoskrzydłych. Zaburzenia funkcji nerek rozwijają się w ciągu 24-48 godzin po masywnych użądleniach błonkówek. Mogą mieć różny obraz kliniczny, najczęściej jest to ostra niewydolność nerek (ONN), rzadziej zespół nerczycowy lub kłębuszkowe zapalenie nerek. ONN może być wywołana przez wiele czynników:

  • hemolizę wewnątrznaczyniową,
  • rabdomiolizę,
  • spadek systemowego ciśnienia tętniczego,
  • niedokrwienie nerek,
  • bezpośrednie toksyczne działanie składników jadu na kanaliki nerkowe.


Uszkodzenie mięśnia sercowego oraz wazodylatacja wywołana przez różne składniki jadu powodują spadek perfuzji nerek, aktywację układu renina-angiotensyna-aldosteron prowadzącą do wydzielania katecholamin. Wszystkie te czynniki stymulują skurcz tętniczek nerkowych i spadek przepływu krwi w kłębkach i wokół kanalików nerkowych, w efekcie doprowadzają do martwicy kanalików nerkowych. Mioglobina pochodząca z rabdomiolizy mięśni szkieletowych tworzy złogi w kanalikach nerkowych i nasila objawy ONN.

Klinicznie ONN objawia się:

  • oligurią,
  • makroskopowym krwiomoczem,
  • hiperwentylacją wywołaną kwasicą metaboliczną.


W badaniach dodatkowych obserwuje się:

  • niski ciężar właściwy moczu,
  • wysokie stężenie potasu,
  • wysokie stężenie kreatyniny,
  • wysokie stężenie mocznika,
  • wysokie stężenie dehydrogenazy mleczanowej,
  • wysokie stężenie aminotransferazy asparaginianowej w surowicy,
  • krytycznie wysokie stężenie kinazy kreatynowej, mogące sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy UI/ml.[8,13]

Postępowanie z pożądlonym pacjentem

♦ Pożądlony pacjent powinien być jak najszybciej przewieziony karetką reanimacyjną na najbliższy oddział intensywnej terapii.

♦ Ponieważ ilość jadu, jaka dostaje się do organizmu, zależy od czasu żądlenia, kluczowe jest jak najszybsze usunięcie żądeł. Stosowane są dwie metody. Przy niewielkiej ilości żądeł można posłużyć się pęsetą, chwytając bezpośrednio za żądło (poniżej woreczka jadowego; ucisk woreczka spowoduje wstrzyknięcie jadu w skórę) i wyciągając zgodnie z osią jego wejścia w skórę.

♦ Gdy liczba żądeł jest duża, szybkie ich usunięcie gwarantuje dermabrazja powierzchowna. Po dezynfekcji powierzchni skóry usuwa się warstwę naskórka poprzez pocieranie, wykorzystując w tym celu brzeg opakowania szwu chirurgicznego, trzonek noża chirurgicznego, brzeg pęsety lub tępą stronę ostrza noża chirurgicznego (w warunkach domowych można to zrobić np. brzegiem karty kredytowej). Ścierając naskórek, usuwa się wraz z nim żądło lub jego fragment ze skóry.

♦ Niezależnie od wyboru techniki usuwanie żądeł nie może opóźnić właściwego podania leków.[14-16] W pierwszych minutach interwencji medycznej pacjent wymaga starannej obserwacji pod kątem różnicowania pomiędzy anafilaksją i reakcją toksyczną. Szczególnie spadek ciśnienia tętniczego i zaburzenia oddychania rodzą podejrzenie anafilaksji.

♦ Pacjent powinien być transportowany do szpitala w pozycji leżącej, z uniesionymi kończynami dolnymi. Należy też natychmiast zapewnić stały dostęp do żyły oraz założyć cewnik do pęcherza moczowego, monitorować ciśnienie tętnicze i saturację O2.

♦ Intensywna terapia płynowa roztworami krystaloidów powinna być szybko włączona, szczególnie w przypadku pojawienia się biegunki i wymiotów. Podaż płynów powinna wynosić 5-30 ml/kg/h w zależności od statusu hemodynamicznego pacjenta i diurezy.

♦ W pierwszej godzinie pobytu na izbie przyjęć lub na oddziale intensywnej terapii należy wykonać EKG oraz badania laboratoryjne:

  • badanie gazometryczne arterializowanej krwi włośniczkowej,
  • morfologię krwi obwodowej,
  • stężenie kreatyniny, kinazy kreatyninowej, elektrolitów, dehydrogenazy mleczanowej, enzymów wątrobowych,
  • badanie ogólne moczu.

♦ Jeżeli pojawią się cechy rabdomiolizy, należy zwiększyć podaż płynów, podać furosemid oraz alkalizować mocz przez podaż wodorowęglanów i.v., co zapobiega wytrącaniu się mioglobiny w kanalikach nerkowych. Oliguria, kwasica metaboliczna oporna na leczenie, mocznica i hiperkaliemia są wskazaniami do wdrożenia leczenia nerkozastępczego. Częściej stosowana jest hemodializa, która dodatkowo usuwa składniki jadu o niskiej masie cząsteczkowej, takie jak melityna.

♦ Plazmafereza jest zarezerwowana dla chorych z zagrażającą życiu niewydolnością wielonarządową.[8,13,17,18] ONN w przebiegu mnogich użądleń jest zagrożona wysoką śmiertelnością, sięgającą do 22 proc. wszystkich przypadków.[19]

Pogryzienia przez inne owady

Komarowate, komary (Culicidae) to rodzina kosmopolitycznych muchówek, z których w Polsce najczęściej występuje komar brzęczący (Culex pipiens), bytujący często w domach, oraz gatunek leśny – doskwier pastwiskowy (Aedes vexans). W Polsce nie ma gatunków komarów przenoszących choroby, a ich ukłucia nie są groźne dla zdrowia. Komar widliszek (Anopheles maculipennis) ma możliwość przenoszenia malarii, jednak w Polsce ze względu na chłodny klimat pierwotniaki wywołujące tę chorobę nie przechodzą pełnego cyklu rozwojowego. Kłują samice, które są hematofagami. Leczenie użądleń komarów jest wyłącznie miejscowe i przy nasilonych odczynach można stosować miejscowo leki przeciwhistaminowe i glikokortykosteroidy.

Inną rodziną muchówek licznie występującą w Polsce są meszki (Simuliidae). Owady żyją w dużych stadach na terenach podmokłych i wilgotnych. Rój meszek potrafi zaatakować bydło hodowlane pasące się na pastwiskach. Dostają się ogromnymi chmarami do nosa, gdzie ugryzienia powodują obrzęk dróg oddechowych doprowadzający do uduszenia zwierzęcia. Gryzą samice, które są hematofagami i – podobnie jak komary – bez spożycia krwi nie są w stanie złożyć jajek.

Jak uchronić się przed ugryzieniami owadów

Ważną rolę w ograniczeniu częstości użądleń i ukąszeń przez owady spełnia profilaktyka i stosowanie środków odstraszających i owadobójczych. Profilaktyka obejmuje unikanie miejsc, gdzie mogą znajdować się gniazda osowatych i pszczołowatych, utrzymanie odpowiedniej higieny osobistej oraz pomieszczeń mieszkalnych (wszy i pluskwy).

Zaleca się stosowanie ubrań ochronnych i miejscowych środków zawierających DEET (N,N-dietylo-3-metylobenzamid) – organiczny związek chemiczny z grupy amidów, metylową pochodną benzamidu. Działa on jako środek odstraszający komary, meszki, bąkowate i kleszcze lub oraz jako środek owadobójczy. Preparaty zawierające DEET działają do 5 godzin w zależności od stężenia. U osób dorosłych stosuje się je w stężeniu minimum 20 proc., u dzieci maksymalnie do 10 proc. Z oceny czasu działania substancji czynnej DEET wynika, że po 5 godzinach lub wcześniej należy ponowić użycie preparatu, jeżeli dziecko narażone jest na ukąszenie komara.[23]

Meszki nacinają skórę i żywią się krwią wypływającą z kapilar. Zawarte w ślinie silne antykoagulanty blokują czynniki krzepnięcia Xa i V biorące udział w aktywacji trombiny, dodatkowo znieczulając skórę, co pozwala na wydłużenie czasu odżywiania. Zmiany skórne pod postacią obrzęku i zaczerwienienia utrzymują się do tygodnia. Wielokrotne ugryzienia mogą wywołać spowodowane prawdopodobnie toksycznym działaniem składników śliny objawy systemowe:

  • gorączkę,
  • nudności,
  • ból głowy,
  • powiększenie węzłów chłonnych,
  • bóle stawów.


Meszki występują we wszystkich strefach klimatycznych, w wielu miejscach samice są wektorem transmisji pasożytów krwi i skóry pomiędzy zwierzętami stałocieplnymi. Ten problem nie dotyczy Polski.

Bąkowate (Tabanidae), inaczej ślepaki lub bąki, to kolejna rodzina gryzących muchówek. W Polsce występują najczęściej bąk bydlęcy (Tabanus bovinus) i jusznica deszczowa (Haematopota pluvialis) oraz ślepaki (Chrysopes spp.). Gryzą samice, żywiąc się krwią zwierząt stałocieplnych, najczęściej bydła i koni. Jedna samica jednorazowo pobiera ok. 0,2 ml krwi. Ukłucia bąkowatych są bolesne i mogą powodować podrażnienia skóry. Masowe wystąpienie tych muchówek może być groźne dla zwierząt hodowlanych, powodując ogólne osłabienie. Mogą także przenosić zarazki chorób zakaźnych, np. wąglika, tularemii. Ugryzienie bąkowatych może powodować niewielkie krwawienie, szybko pojawia się silnie swędząca grudka i rumień. Świąd prowadzi do zadrapań i infekcji skóry.

Pluskwa domowa (Cimex lectularius) to niewielki, czerwonobrunatny owad z rodziny pluskwowatych (Cimicidae), owadów żywiących się wyłącznie krwią. Gniazdują w łóżkach, za ramami obrazów, w starych tapicerowanych meblach, pod boazerią lub tapetą. Unikają światła, żerują w nocy i żywią się głównie krwią człowieka. Infestację pluskwami ułatwiają złe warunki sanitarne, przeludnienie w mieszkaniach, kupno używanych mebli oraz przebywanie w hotelach i hostelach. Pluskwy mogą być wniesione do mieszkania w walizkach.

Po ugryzieniu pacjent odczuwa świąd, widoczne są niewielkie ślady, głównie na kończynach. Przy licznych ugryzieniach pojawiają się zmiany rumieniowe, grudki i pęcherze. W tych przypadkach ugryzienia pluskiew są nieprawidłowo rozpoznawane jako pokrzywka. W rzadkich przypadkach po kilku dniach pojawiają się pokrzywka i bąble, które mogą być wynikiem IgE-zależnej reakcji nadwrażliwości na białka śliny. Ocenia się, że w ostatnich latach liczba infestacji pluskwami w Europie wzrasta, prawdopodobnie jest to skutek większego ruchu turystycznego.[20,21]

Pchły (Siphonaptera) to rząd owadów bezskrzydłych z silnie rozwiniętymi odnóżami, umożliwiającymi im długie skoki. Dorosłe pchły są obligatoryjnymi hematofagami, potrafią w ciągu doby wypić 20 razy więcej krwi, niż same ważą. Pchły żerują na licznych gatunkach dzikich i domowych zwierząt oraz na człowieku. Do ukąszeń dochodzi w odosobnionych miejscach, jak strychy lub piwnice. Pchły często bytują w sierści padłych zwierząt. Atakują w pierwszej kolejności nogi, pozostawiając liczne, charakterystyczne ślady ukąszeń powyżej skarpetek. Pchły są wektorem licznych schorzeń wirusowych i bakteryjnych. Główne znaczenie chorobotwórcze pchły ludzkiej polega na mechanicznym przenoszeniu zarazków dżumy, tyfusu plamistego, tularemii oraz zakażeń gronkowcem złocistym.

Rzadkie przypadki ukąszenia przez owady

Turkuć podjadek (Gryllotalpa gryllotalpa) – owad z rodziny turkuciowatych (Gryllotalpidae), jeden z największych owadów w Polsce (długość do 7 cm). Większość życia spędza pod ziemią, kopiąc tunele za pomocą silnych, łopatowatych odnóży. Do ukąszenia dochodzi głównie w trakcie prac ziemnych (ogrodnicy, rolnicy). Ukąszenie samo w sobie nie jest groźne, ale turkuć może być nosicielem tężca.

Niektóre gatunki pluskwiaków, bytujących głównie w wodzie, zaatakowane mogą boleśnie ugryźć, np. w czasie chodzenia boso w płytkiej wodzie. W takim biotopie żeruje płoszczyca szara (Nepacinerea) zwana skorpionem wodnym, żyrytwa pluskwowata (Ilyocoris cimicoides) oraz pluskolec pospolity (Notonecta glauca). Ugryzienia tych owadów – poza tym, że są bolesne – nie mają znaczenia klinicznego.

Oleica fioletowa (Meloe violaceus) to owad z rzędu chrząszczy żyjący na łąkach i polanach leśnych. Owad nie lata, jest powolny i atakuje jedynie w sytuacji nadepnięcia lub wpadnięcia pod ubranie. Wydziela wtedy oleistą żółtą ciecz powodującą bolesne poparzenia, zawierającą kantarydynę, alkaloid będący silną trucizną. Kantarydyna bardzo dobrze się wchłania przez skórę, powodując chemiczne oparzenie z tworzeniem długo gojących się pęcherzyków. Połknięta dawka 0,02-0,03 g kantarydyny jest śmiertelna dla człowieka, powoduje krwawienia z przewodu pokarmowego i dróg moczowych oraz nieodwracalne uszkodzenie nerek. Na szczęście oleica wytwarza niewielkie ilości tej substancji.[22]

Podsumowanie

Small 6308

Tabela 1. Niealergiczne reakcje po ugryzieniach i użądleniach owadów w Polsce.

  • Ostra niewydolność nerek w przebiegu masowego żądlenia oraz inne powikłania narządowe ustępują zupełnie, jeżeli właściwe leczenie, włącznie z hemodializą, zostanie szybko zastosowane.
  • Wielokrotne ugryzienia mrówek, ze względu na silny świąd i ból oraz częste wtórne infekcje skórne wymagają interwencji medycznej, ale nie powodują zagrożenia życia.
  • Pogryzienia przez meszki są zawsze wielokrotne, objawy są uciążliwe i utrzymują się do tygodnia, ale wymagają tylko leczenia objawowego świądu i obrzęku skóry.
  • Niebezpieczne dla człowieka może być nawet pojedyncze ugryzienie przez pchły, którego mechanizm toksyczny jest zupełnie nieistotny, natomiast niesie ryzyko zachorowania na liczne choroby zakaźne.
  • Pozostałe ugryzienia przez komary, bąkowate i pluskwowate są uciążliwe, ale z reguły nie wymagają leczenia lub stosowania tylko miejscowego leków przeciwhistaminowych (tabela 1).

Artykuł ukazał się

Okladka druk 1

Czasopismo

Stany Nagłe po Dyplomie

Zaprenumeruj

Prenumerata

Stany Nagłe po Dyplomie

Nr 04 (październik) / 2020

Nowe publikacje

Książka

Stany nagłe niemedyczne

19,90 zł

Wideo


EKG w stanach nagłych – zaskakujące przypadki
Ostra duszność - różnicowanie i pierwsze kroki
Zawał serca czy zator tętnicy płucnej?
Zobacz więcej wideo na MedVOD

Polecane artykuły