Dostęp Otwarty

Ale zgryz

Kochane pieniążki…

Dr n. med. Andrzej Baszkowski

Komisja Stomatologiczna NRL

Small baszkowski andrzej 02  opt

Dr n. med. Andrzej Baszkowski

Pan minister podczas różnych wystąpień wiele mówi o szpitalach (żeby nie prywatyzować), o pakiecie onkologicznym (że trzeba poprawić), o lekach (że nie wiadomo kiedy dla rencistów), o in vitro (że nie), o innych metodach leczenia niepłodności (że tak, choć czy skutecznych, to już różnie mówią…). O naszej specjalności cisza. Ktoś powie, że o innych dziedzinach też. No i co z tego. Nas obchodzi własne podwórko. A tu na zasadzie plotki mówi się różnie i niewesoło. Na przykład że jak od lat obniżone zostaną nakłady na naszą dentystykę. To w końcu nic nowego: gdy brakuje pieniędzy, NFZ i MZ bez żenady ściągają z rehabilitacji i właśnie stomatologii. Trochę jesteśmy sobie sami winni, bo zwykle po kilku tygodniach pomstowania, utyskiwania na administrację, złorzeczenia na samorząd, że nie staje w obronie lekarzy i nie potrafi załatwić tak prostej sprawy jak pieniądze, wszystko wraca do spokojnego porządku. I – jak mawia mój kolega – zasuwamy dalej, że hej… Tak od lat. Ciekawe, jak długo jeszcze taki stan rzeczy się utrzyma, to znaczy jak długo lekarze zgadzać się będą na takie „bidowanie” i wspomaganie NFZ ze swoich prywatnych praktyk. No bo jeżeli np. wypełnienie kosztuje 80 zł, NFZ płaci 60, to skądś te 20 musi się wziąć. Skąd – wiadomo. Podobnie jak wiadomo, dlaczego przy takiej marnocie kontraktów dentyści jednak się o nie biją. NFZ też to wie…

Gdzieś jest jednak granica finansowa, poniżej której trzeba będzie podjąć decyzję, że nie wszystko i nie dla wszystkich. Powiedzmy dla dzieci i młodzieży do 18. r.ż., emerytów, ewentualnie dla kobiet w ciąży wszystkie świadczenia albo większość za darmo, a dla pozostałych ubezpieczonych niestety już nie lub za częściową odpłatnością… Ciekawe tylko, kto to ludziom powie…