III Kongres Akademii po Dyplomie Okulistyka już w ten piątek! Kup bilet i dołącz do ekspertów podczas Siatkówka Meeting! Sprawdź >
Prawo
Odpowiedzialność odszkodowawcza za błędy w ekstrakcji zęba – studium przypadku
radca prawny Paweł Strzelec
- Błędy w trakcie i po zabiegu ekstrakcji zęba jako podstawa odpowiedzialności odszkodowawczej lekarza dentysty i jego ubezpieczyciela
- Odpowiedzialność ubezpieczyciela za brak należytej staranności lekarza dentysty
- Czynniki mające wpływ na wysokość należnego pacjentowi zadośćuczynienia
Wśród błędów, które mogą pojawić się w leczeniu stomatologicznym, są zaniedbania związane z ekstrakcją zębów. Mogą one skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą lekarza dentysty oraz jego ubezpieczyciela. Jeśli ubezpieczyciel, prowadząc postępowanie likwidacyjne, uzna swoją odpowiedzialność za szkodę, zobowiązany jest do wypłaty na rzecz pacjenta stosownych świadczeń pieniężnych. W przypadku gdy poszkodowany pacjent nie jest usatysfakcjonowany wysokością przyznanego mu zadośćuczynienia, może domagać się jego podwyższenia, wytaczając przeciwko ubezpieczycielowi powództwo cywilne. W wielu tego typu sprawach sądy zasądzają na rzecz poszkodowanych pacjentów znacznie wyższe należności niż te, które dobrowolnie przyznał im ubezpieczyciel. Wpływ na wysokość niezależnych pacjentowi świadczeń pieniężnych ma nie tylko rozmiar jego krzywdy związanej z poniesionym uszczerbkiem na zdrowiu, ale również postawa lekarza dentysty po tym, jak poszkodowany zgłasza mu powstałą szkodę. Jedną z takich spraw omówiono w ramach niniejszego opracowania.
Stan faktyczny
W dniu 2 czerwca 2017 r. pacjentka udała się do prywatnego gabinetu lekarza dentysty w celu przeprowadzenia ekstrakcji zęba 38. Po usunięciu zęba lekarz przepisał pacjentce antybiotyk i środki przeciwbólowe. Mimo że kobieta zastosowała się do wszystkich zaleceń lekarza, na jej twarzy pojawiła się duża opuchlizna. Przez kolejne dni towarzyszył jej ból, który nie ustępował, lecz stawał się coraz silniejszy, a opuchlizna się powiększała. W dniu 6 czerwca 2017 r. opuchlizna była już na tyle duża, że utrudniała pacjentce połykanie śliny. Odczuwała również coraz większy ból, płakała, nie mogła wykonywać pracy zawodowej. Z powodu opuchlizny nie była w stanie wyraźnie mówić. Leki przeciwbólowe oraz antybiotyk, które przepisał jej lekarz dentysta, nie pomagały w odczuwanych dolegliwościach. W związku z tym skontaktowała się telefonicznie z gabinetem, w którym przeprowadzono zabieg ekstrakcji zęba, w celu umówienia się na konsultację. Mimo że przedstawiła rodzaj odczuwanych dolegliwości, odmówiono jej wizyty, informując, że lekarz nie ma czasu. Udała się więc do poradni chirurgii stomatologicznej, gdzie wykonano jej prześwietlenie uzębienia. Zdjęcie uwidoczniło, że ząb, którego ekstrakcję przeprowadził lekarz dentysta, nie został w całości usunięty. W konsekwencji wystąpił stan zapalny. Z związku z tym zachodziła konieczność przeprowadzenia kolejnego zabiegu w celu usunięcia pozostałości zęba. Lekarze dentyści przeprowadzający badanie stwierdzili, że zabieg taki powinien zostać wykonany u stomatologa, który przeprowadził ekstrakcję. Kobieta ponownie skontaktowała się z gabinetem, gdzie wykonano zabieg, lecz znowu odmówiono jej wizyty, informując, że lekarz nie może jej przyjąć. Po raz kolejny udała się do poradni chirurgii stomatologicznej, gdzie zgodzono się usunąć pozostałości zęba. Zabieg odbywał się w znieczuleniu miejscowym. Podczas jego wykonywania wystąpił problem z odnalezieniem pozostawionego korzenia i zachodziło ryzyko uszkodzenia nerwów, co było dla pacjentki bardzo stresujące. Za przeprowadzoną procedurę musiała zapłacić 1000 zł.