Jak rozmawiać o dawstwie, gdy rodzina jest w szoku?

02 sierpnia 2019

Szpitale coraz mniej aktywnie zgłaszają dawców narządów.

W 2018 r. liczba najaktywniejszych szpitali, z których zgłoszono 10 lub więcej rzeczywistych dawców, wyniosła 13. Dwa lata wcześniej było ich o sześć więcej – wynika z danych Polstransplantu.
Pogorszyły się wskaźniki w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku (obecny lider, 12 dawców mniej niż w 2017 r.) oraz w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Szczecinie (9 dawców mniej niż w 2017 r.).
Szpitale takie jak Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny WUM w Warszawie, Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. J. Mikulicza we Wrocławiu, Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 im. Norberta Barlickiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wielkopolskim, które przez ostatnie lata również znajdowały się wśród najaktywniejszych szpitali na tym polu, w ubiegłym roku także się opuściły.
Ale są i jasne punkty. Według Poltransplantu, największy wzrost aktywności w programie identyfikacji zmarłych dawców narządów zanotowano w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Bytomiu, w Wojewódzkim Centrum Medycznym w Opolu, w SP CSK Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach.
Jak to się udało tamtejszym lekarzom? – Podstawą sukcesu jest to, by szef oddziału anestezjologii i intensywnej terapii popierał tę metodę leczenia i aby cały zespół był zaangażowany. To ma znaczenie także w sytuacji, gdy jest problem z przeprowadzeniem procedury np. na oddziale neurologii lub neurochirurgii i pacjenta trzeba przyjąć na oddział anestezjologii właśnie w celu przeprowadzenia procedury – mówi dr n. med. Żaneta Jastrzębska-Stojko, kierownik Oddziału Anestezjologii UCK w Katowicach.
Lekarka podkreśla także znaczenie umiejętnie prowadzonej rozmowy z rodziną nagle zmarłej osoby. Bliscy zwykle są w szoku, a rozmowa z nimi szczególnie trudna .
Podstawowym błędem, jaki można popełnić, jest zapytanie rodziny o zgodę na pobranie. – Nie pytamy „czy wyrażają państwo zgodę na pobranie narządów”, tylko czy kiedykolwiek ten temat padł w rozmowach. Jeśli nie, to co zdaniem rodziny pacjent by na takie pytanie odpowiedział – tłumaczy dr Jastrzębska-Stojko.
Należy sięgać po różnorodne argumenty: czy zmarły członek rodziny był dobry, czy był otwarty na problemy innych ludzi i chętnie im pomagał. Czasem warto zacytować papieża Jana Pawła II, który w odniesieniu do transplantologii podkreślał, że największym darem dla drugiego człowieka jest dar życia.
Z kolei dr n. med. Jerzy Pieniążek, dyrektor WSS nr 4 w Bytomiu, podkreśla znaczenie wieloletniego doświadczenia w kwalifikacji pacjentów do przeszczepienia i umiejętności wykonywania skomplikowanych badań. – Mimo że wokół transplantacji panuje w naszym kraju bardzo negatywna atmosfera, poczucie odpowiedzialności lekarzy naszego szpitala skłania ich do podejmowania trudnych decyzji wiążących się ze stwierdzeniem śmierci mózgu pacjenta – mówi.
Dyrektor Poltransplantu dr hab. Artur Kamiński postulował na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, żeby w ramach zachęcania szpitali do większej aktywności wprowadzić dodatkowe punkty przy akredytacji. Nie za to, że szpital zatrudnia koordynatora (tak jest obecnie), ale za jego aktywność.

ID

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować