Czy bez wiedzy pacjenta wolno sfilmować zabieg?

Sąd o obecności kamer w salach zabiegowych

Bez zgody pacjenta nie można monitorować sal zabiegowych – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Uzasadnił to tym, że praca kamery narusza prawo do intymności i godności, a niemożność identyfikacji osoby nie jest wystarczającym wytłumaczeniem.
Temat obecności kamer na salach zabiegowych poruszył Rzecznik Praw Pacjenta, uznając za niedopuszczalne praktyki stosowane przez jeden ze szpitali, polegające na udzielaniu świadczeń zdrowotnych w salach, na których są zainstalowane kamery, bez informowania o tym fakcie pacjentów i bez ich zgody na monitorowanie. Szpital odwołał się od tej decyzji rzecznika do sądu administracyjnego. Wojewódzki sąd administracyjny oddalił skargę szpitala. Przyznał, że na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii oraz oddziałach anestezjologii w szpitalu jest możliwość obserwacji bezpośredniej lub przy użyciu kamer wyposażonych w funkcje autostartu, w szczególności możliwość obserwacji twarzy. Zgodził się jednak z Rzecznikiem Praw Pacjenta, że kamery monitoringu mogą być instalowane także w pozostałych miejscach podmiotów leczniczych, jednak takie działanie musi się odbywać na zasadach ogólnych, tzn. z poszanowaniem praw pacjenta.
Sąd uznał tezę, że jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej, to jedyną możliwość wkroczenia w sferę intymności człowieka daje wyrażenie zgody przez uprawnionego.
Jak orzekł NSA, prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Poinformowanie pacjenta i uzyskanie zgody należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka.

INK

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować