15 proc. lekarzy zamierza wyemigrować lub całkowicie odejść z zawodu

Polską ochronę zdrowia czeka postpandemiczny exodus lekarzy

O wzmożonej aktywności firm zatrudniających polskich lekarzy za granicą i spodziewanym exodusie medyków pisze dziś „Rzeczpospolita”.
Od jesieni w agencjach wysyłających pracowników medycznych do pracy za granicą jest duży ruch.
Firma Futur1.pl z Düsseldorfu, organizująca pracę polskich lekarzy w Niemczech, od początku jesieni ma miesięcznie minimum 50 zgłoszeń lekarzy różnych specjalizacji, od anestezjologów po zakaźników. Lekarz, który zgłasza się dzisiaj, może zacząć pracę za sześć miesięcy.
Firma Medena, która od 2000 r. wysłała do Szwecji ponad 500 medyków i wciąż ma wiele zgłoszeń, wyjaśnia, że powodem wyjazdów przestały być finanse. W ostatnich latach jest to kwestia standardu i sposobu pracy. Wyjeżdżający bez kłopotu znajdą zatrudnienie w Polsce, ale zależy im na komforcie pracy, który znajdują za granicą.
Cytowany w artykule prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja obawia się dalszego odpływu lekarzy. Jak mówi, zamiast ich zatrzymać, rząd rzuca im kłody pod nogi, na przykład pod pozorem walki z pandemią likwidując miejsca specjalizacyjne w najlepszych ośrodkach.
Prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Łukasz Jankowski dodaje, że lekarze martwią się, że obarczy się ich winą i spróbuje rozliczać za brak odpowiedniego przygotowania szpitali do walki z COVID-19.
Z wrześniowego raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie wynika, że 9 proc. lekarzy myśli o emigracji zaraz po pandemii, a 6 proc. o odejściu z zawodu. Autorzy raportu wróżą katastrofę w zasobach ludzkich ochrony zdrowia w Polsce w czasach postpandemicznych.

id