Kongres Akademii po Dyplomie Pediatria 2026 👉 200 zł taniej do 27.02. Spotkajmy się 17-18 kwietnia w Warszawie | Skorzystaj z oferty >
Niekonwencjonalny sposób Centrum Onkologii na ograniczenie znieczuleń u dzieci
Sztuka poprawia atmosferę i przebieg terapii
Radioterapeutom z Centrum Radioterapii Nowotworów Wieku Dziecięcego Narodowego Instytutu Onkologii udaje się ograniczać znieczulenia podczas naświetlań u najmłodszych pacjentów w zaskakujący sposób. Nie jest nim nowy aparat ani zmiana procedur, lecz ręcznie malowana, spersonalizowana maska unieruchamiająca. Zespół obserwuje, że gdy maska przypomina ulubioną postać z bajki lub zwierzątko, napięcie małego pacjenta wyraźnie spada. W ostatnich dniach udało się uniknąć znieczulenia u dwóch pięciolatków.
Leczenie promyczkami
Każdego roku w Polsce nowotwory rozpoznaje się u około 1300 dzieci i nastolatków, z czego część wymaga leczenia z wykorzystaniem radioterapii. Tego rodzaju terapię prowadzi w naszym kraju 13 placówek. Jedynym ośrodkiem w pełni przystosowanym do potrzeb najmłodszych pacjentów jest Centrum Radioterapii Nowotworów Wieku Dziecięcego działające w Narodowym Instytucie Onkologii przy ul. Wawelskiej w Warszawie. To właśnie tu radioterapii poddawanych jest najwięcej dzieci w skali kraju: ponad 50 procent wszystkich przypadków. Szczególną grupę stanowią pacjenci poniżej piątego roku życia – to około 25 procent podopiecznych ośrodka.
Miejsce leczenia zaprojektowano w pełni z myślą o najmłodszych i ich rodzicach. Wszystko dlatego, że radioterapia u dzieci, którą mali pacjenci i specjaliści z Centrum nazywają „leczeniem promyczkami”, to procedura wymagająca dużej dokładności i delikatności. Dla dziecka wiąże się ona ze stresem i koniecznością bezwzględnego pozostawania w bezruchu. Właśnie dlatego leczenie onkologiczne dzieci jest jednocześnie obszarem najnowocześniejszej technologii i wyjątkowo wrażliwej opieki.
Wyzwania medyczne i emocjonalne
Radioterapia jest bezbolesna, ale wymaga powtarzalnej precyzji. Wiązka promieniowania musi trafić dokładnie tam, gdzie powinna, przy możliwie najlepszej ochronie zdrowych tkanek. Żeby było to możliwe, pozycja dziecka w trakcie każdej frakcji leczenia musi być odtwarzana z dużą dokładnością. U dzieci, zwłaszcza najmłodszych, sam widok aparatury, maski unieruchamiającej lub konieczność leżenia bez ruchu może uruchomić silny lęk.
Jak wyjaśnia dr n. med. Marzanna Chojnacka, koordynująca pracę Centrum Radioterapii Nowotworów Wieku Dziecięcego NIO, wiele dzieci, szczególnie tych młodszych, ze względu na duży niepokój towarzyszący procedurom medycznym, poddawanych jest krótkiemu znieczuleniu, co jest zgodne z praktyką na całym świecie. – Dzięki doskonałej współpracy z zespołem anestezjologicznym kierowanym przez dr n. med. Małgorzatę Symonides realizujemy radioterapię w znieczuleniu nawet u sześciu dzieci dziennie. Jesteśmy jedynym ośrodkiem w Polsce, który znieczula powyżej 20 pacjentów pediatrycznych rocznie. Proces leczenia trwa średnio od trzech do sześciu tygodni, co wiąże się z przeprowadzeniem od 15 do 30 znieczuleń u jednego dziecka – wyjaśnia dr Chojnacka.
Równocześnie wdrażane są metody, które mają pomóc ograniczać znieczulenia. Działania te obejmują przygotowanie psychologiczne, edukację, oswajanie procedur i techniki rozproszenia uwagi, a także tworzenie bardziej przyjaznego środowiska leczenia. Ważnym elementem takiego podejścia stają się personalizowane maski. – Aby zapewnić odpowiednie unieruchomienie, wykonujemy specjalne maski z materiału termoplastycznego, który po podgrzaniu w kąpieli wodnej staje się miękki i elastyczny, co pozwala na idealne dopasowanie kształtu maski do leczonego obszaru ciała – kontynuuje dr Chojnacka.
Okiełznać emocje
W Centrum Radioterapii Nowotworów Wieku Dziecięcego od wielu lat zespół techników elektroradiologii przygotowuje dzieci do leczenia. Malowaniem masek zajmuje się pani Emilia Rybicka, która jest pracownikiem szpitala. – Obserwujemy obecnie sytuację, gdy nowo zgłaszające się dzieci wiedzą już od wcześniej leczonych pacjentów, że będą miały wykonaną kolorową maskę. Zgłaszają się z gotowym pomysłem zdobień – podsumowuje dr Marzanna Chojnacka.
Dziecko, zamiast koncentrować się na tym, co nieznane, może skupić się na czymś znajomym i lubianym. – Dzieci demonstrują mniejszy lęk, postrzegają już na początku otoczenie jako przyjazne, chętniej przyjeżdżają. Podobnie jak w innych ośrodkach na świecie, dzięki takiemu postępowaniu udaje się uniknąć znieczulenia – zapewnia Emilia Rybicka, dekoratorka masek.
Foto: materiał prasowy NIO-PIB