Bez nazwy %e2%80%93 kopia   2026 03 06t093533.605

Kliniki in vitro alarmują o chaosie, ministerstwo uspokaja

Resort zdrowia: program stabilny, środki mają być zabezpieczone

Ministerstwo Zdrowia opublikowało komunikat, w którym odniosło się do doniesień o kryzysie finansowania programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Zapewniło, że program jest konsekwentnie realizowany.

Według danych ministerstwa od rozpoczęcia programu 1 czerwca 2024 r. dzięki publicznemu finansowaniu urodziło się ponad 10 tys. dzieci, co potwierdza skuteczność projektu.

Ministerstwo przekazało podmiotom leczniczym informację o podziale środków na realizację programu w 2026 r. Przypomnijmy, że całkowite finansowanie programu in vitro w latach 2024–2028 wynosi ok. 2,5 mld zł, czyli średnio ok. 500 mln zł rocznie ze środków budżetowych.

Jak podaje resort, finansowanie klinik ma zależeć przede wszystkim od skuteczności leczenia, mierzonej m.in.: odsetkiem ciąż uzyskanych w przeliczeniu na parę, skutecznością w przeliczeniu na cykl leczenia oraz skutecznością pojedynczego transferu zarodka.

Resort podkreśla, że celem takiego modelu jest zapewnienie jakości leczenia przy jednoczesnym racjonalnym wydatkowaniu środków publicznych. „Podobnie jak w roku ubiegłym, w przypadku zwiększonego zapotrzebowania wszystkie jednostki realizujące program mogą wystąpić o dodatkowe dofinansowanie” – czytamy w komunikacie.

Kliniki alarmują

Część ośrodków leczenia niepłodności zarzuca opóźnienia w przekazywaniu informacji o finansowaniu oraz niepewność dotyczącą dalszej realizacji programu. Lekarze podkreślają, że brak stabilności finansowej utrudnia planowanie procedur, ponieważ leczenie niepłodności jest ściśle związane z czasem biologicznym pacjentek.

Lekarze zwracają uwagę, że w niektórych przypadkach pacjentki w trakcie przygotowania do transferu zarodków musiały zmieniać ścieżkę leczenia, jeśli zdecydowały się na finansowanie prywatne. Zasady programu nie pozwalają łączyć finansowania publicznego i prywatnego w jednym cyklu leczenia.

Kontrowersje wokół podziału środków

Według doniesień medialnych, m.in. TVN24, część ośrodków kwestionuje klucz podziału finansowania. Przykładowo Warszawski Szpital Południowy miał otrzymać o 2,7 mln zł mniej niż w roku poprzednim, co może ograniczyć liczbę realizowanych procedur.

Eksperci zwracają uwagę, że niektóre publiczne ośrodki przyjmują pacjentki z chorobami współistniejącymi, które wymagają większego zabezpieczenia medycznego, co może wpływać na wskaźniki skuteczności leczenia i w efekcie na wysokość finansowania.


id, Źródło: gov.pl, tvn24.pl