NFZ ukrywa skutki planowanych cięć w diagnostyce?
Naczelna Rada Lekarska: „To uderzy w pacjentów i lekarzy”
Narodowy Fundusz Zdrowia przygotowuje zmiany w rozliczaniu świadczeń diagnostycznych, które w praktyce oznaczają znaczne ograniczenie finansowania badań wykonywanych ponad limity określone w kontraktach. Propozycje spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, które apeluje o całkowite wycofanie projektu.
40 proc. zapłaty za nadwykonania
Zgodnie z projektem zarządzenia prezesa NFZ, pełne finansowanie obejmowałoby wyłącznie świadczenia mieszczące się w kontrakcie. Badania wykonane ponad limit – w tym tomografia komputerowa (TK), rezonans magnetyczny (RM), gastroskopia i kolonoskopia – miałyby być rozliczane na poziomie zaledwie 40 proc. wartości.
Zmiana oznacza odejście od dotychczasowej praktyki, w której nadwykonania mogły być rozliczane w pełnej lub zbliżonej do pełnej wysokości. Po wejściu w życie nowych przepisów świadczenia wykonane ponad limit będą finansowane jedynie w 40 proc., co nie pokryje ich rzeczywistych kosztów.
Rażąco niskie finansowanie
Prezydium NRL wskazuje, że proponowany współczynnik 0,4 oznacza finansowanie „rażąco niskie” i oderwane od realiów kosztowych. W ocenie samorządu lekarskiego trudno oczekiwać, aby podmioty lecznicze kontynuowały wykonywanie świadczeń ponadlimitowych przy takiej wycenie.
Lekarze podkreślają, że skutki zmian odczują przede wszystkim pacjenci. Przewidują, że wydłużą się kolejki do diagnostyki obrazowej i endoskopowej, a dostępność badań wykonywanych pilnie spadnie. W efekcie wzrośnie ryzyko opóźnień w rozpoznaniu chorób, w tym nowotworów.
Kontrowersje wokół działania wstecz
Szczególne zastrzeżenia budzi propozycja zastosowania nowych zasad z mocą od 1 stycznia 2026 r., mimo że projekt opublikowano dopiero w marcu.
W praktyce oznaczałoby to zmianę zasad rozliczeń już wykonanych świadczeń. NRL wskazuje, że takie działanie narusza fundamentalną zasadę niedziałania prawa wstecz i podważa bezpieczeństwo finansowe świadczeniodawców.
NFZ szuka oszczędności
Proponowane zmiany wpisują się w szerszy kontekst napiętej sytuacji finansowej płatnika. Według szacunków luka finansowa NFZ w 2026 r. może wynieść 23 mld zł, a w bardziej pesymistycznych scenariuszach sięga nawet ponad 50 mld zł rocznie.
Jednocześnie w perspektywie kilku lat niedobór środków w systemie może sięgnąć ponad 200 mld zł .
W odpowiedzi na problem narastającej luki finansowej pojawiają się różne propozycje, takie jak zwiększenie dotacji budżetowych dla NFZ, zmiany w składce zdrowotnej, przesunięcia środków w ramach finansów publicznych, zgodnie z regułą wydatkową, a także zwiększenie dochodów systemu poprzez podatki lub składkę.
Oszczędności kosztem dostępności
NRL podkreśla, że choć potrzeba stabilizacji finansów systemu jest oczywista, to proponowany przez Fundusz mechanizm przerzuca ciężar oszczędności na świadczeniodawców i pacjentów. „Ograniczenie finansowania nadwykonań doprowadzi do zmniejszenia dostępności świadczeń i pogorszenia skuteczności leczenia” – wskazuje samorząd.
Zauważa przy tym, że uzasadnienie dołączone do projektu zarządzenia Prezesa NFZ ten prosty fakt pomija. „Brakuje w uzasadnieniu podstawowej informacji, że wprowadzenie w życie zaproponowanych rozwiązań ograniczy pacjentom dostęp do ponadlimitowych świadczeń z zakresu badan TK, RM i endoskopowych przewodu pokarmowego” – stwierdzono w dokumencie.