Bez nazwy %e2%80%93 kopia %e2%80%93 kopia %2814%29

Lekarze rodzinni zakończyli negocjacje z NFZ

Porozumienie Zielonogórskie o trudnym kompromisie

Zakończyły się negocjacje dotyczące warunków przedłużenia umów podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Federacja Porozumienie Zielonogórskie przyjęła roczne aneksy, kierując się – jak podkreśla – przede wszystkim odpowiedzialnością za ciągłość opieki nad pacjentami. Jednocześnie podkreśliła, że obecne warunki funkcjonowania przychodni nie odpowiadają skali wyzwań, z jakimi mierzy się dziś system ochrony zdrowia.

Decyzja o podpisaniu aneksów nie oznacza, że problemy zostały rozwiązane. „Wręcz przeciwnie” – informuje Porozumienie Zielonogórskie w przesłanym komunikacie.

Lekarze rodzinni zwracają uwagę, że do POZ będzie trafiać coraz więcej pacjentów, którzy nie uzyskają pomocy na czas w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, diagnostyce lub innych segmentach systemu. To właśnie podstawowa opieka zdrowotna będzie w coraz większym stopniu przejmowała skutki ograniczeń widocznych w innych obszarach ochrony zdrowia.

Do poradni POZ pacjent zgłasza się w pierwszej kolejności, gdy pojawia się problem zdrowotny. Tam wraca po zakończeniu diagnostyki i leczenia w innych ośrodkach, a także w sytuacji braku dostępu do świadczeń, np. specjalistycznych. W praktyce oznacza to rosnącą presję organizacyjną na przychodnie i coraz większe ryzyko pogorszenia dostępności. Federacja podkreśla, że nie da się w nieskończoność przenosić na POZ odpowiedzialności za niewydolność innych części systemu bez równoległego dostosowania zasad organizacji i finansowania.

– Podpisaliśmy aneksy, bo dla nas najważniejsze było zabezpieczenie pacjentów i utrzymanie ciągłości opieki – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Podkreśla jednak, że osiągnięty kompromis nie likwiduje problemów. – Widzimy ograniczenia w szpitalach, widzimy narastające trudności w diagnostyce, widzimy pacjentów, którzy wracają do nas, bo nie uzyskali świadczenia tam, gdzie powinni je otrzymać. W poradniach endoskopowych terminy przesunęły się już z listopada na marzec. Ci pacjenci nie znikają, tylko trafiają do nas. Dlatego przyjęcie rocznych aneksów daje stabilność na najbliższe miesiące, ale nie oznacza zgody na utrwalanie obecnego modelu – dodaje.

Federacja zapowiada, że będzie dążyć do możliwie szybkiej zmiany warunków funkcjonowania POZ, głównie uporządkowania kwestii organizacyjnych i finansowych.

Środowisko POZ zwraca też uwagę, że choć w debacie o zmianach w systemie mówi się o odwracaniu piramidy świadczeń, to rzadziej tworzy do tego dobre warunki. „Jeśli do podstawowej opieki zdrowotnej trafia coraz więcej obowiązków i coraz więcej pacjentów, musi za tym pójść odpowiednie wsparcie. W przeciwnym razie wzmacnianie POZ pozostanie wyłącznie deklaracją” – czytamy w komunikacie.


id, Źródło: infornacja prasowa