Porody domowe będą refundowane w ramach NFZ
Zespół ekspertów resortu zdrowia już rozpoczął prace
Ministerstwo Zdrowia zapowiada przygotowanie rozwiązań, które mają umożliwić finansowanie porodów domowych w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Informację przekazał wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski podczas posiedzenia Sejmu 14 maja.
Temat pojawił się w trakcie pytań dotyczących sytuacji demograficznej i organizacji opieki okołoporodowej w Polsce. Poseł KO Tomasz Hok zwracał uwagę na gwałtowny spadek liczby urodzeń — z około 500 tys. rocznie na początku lat 90. do około 231 tys. porodów w 2025 roku. Pytał również o prace nad rozszerzeniem świadczeń związanych z opieką okołoporodową oraz o przygotowywane mapy potrzeb zdrowotnych dla oddziałów położniczych.
W odpowiedzi Tomasz Maciejewski poinformował, że resort pracuje nad nowymi rozwiązaniami organizacyjnymi dotyczącymi opieki nad kobietami w ciąży i podczas porodu.
– Pracujemy nad mapą potrzeb zdrowotnych i do końca pierwszego półrocza będą one wskazywały, gdzie najlepiej zorganizować opiekę i jak rozłożyć oddziały w Polsce – powiedział wiceminister.
Jak dodał, jednym z kierunków zmian ma być większa rola położnych oraz rozwój świadczeń realizowanych poza szpitalem.
– Równolegle prowadzimy prace nad rozwojem produktów takich jak domy narodzin oraz porody domowe. To odpowiedź na głosy społeczne – mówił Tomasz Maciejewski.
Według zapowiedzi resortu jeszcze w tym tygodniu ma oficjalnie ukonstytuować się zespół ekspertów zajmujący się przygotowaniem nowych rozwiązań, choć — jak zaznaczył wiceminister — prace robocze trwają już od pewnego czasu.
Ministerstwo podkreśla również zmiany w standardach opieki okołoporodowej, które weszły w życie 7 maja. Nowe przepisy mają zwiększyć prawa pacjentek, poprawić komfort rodzących i wzmocnić pozycję położnych w systemie opieki. Standard przewiduje m.in. obowiązek przygotowania planu porodu, uwzględniania preferencji kobiety ciężarnej oraz zapewnienia dostępu do co najmniej jednej farmakologicznej metody łagodzenia bólu porodowego. Placówki mają też publicznie informować o dostępnych metodach znieczulenia.
Nowe regulacje rozszerzają również zakres opieki sprawowanej przez położne — zarówno w trakcie ciąży, jak i po porodzie. Zmiany obejmują także większe wsparcie psychologiczne dla kobiet po poronieniach i ciążach wysokiego ryzyka.
Wiceminister przypomniał też, że od 2024 roku wszystkie kobiety w ciąży — niezależnie od wieku — mają dostęp do badań prenatalnych finansowanych ze środków publicznych. Resort kontynuuje również pilotaż programu opieki nad dziećmi urodzonymi przedwcześnie.
Zapowiedź prac nad porodami domowymi oznaczałaby istotną zmianę w polskim systemie ochrony zdrowia. Obecnie porody domowe są możliwe, ale w praktyce najczęściej finansowane prywatnie przez pacjentki. NFZ finansuje natomiast część świadczeń położniczych realizowanych przez położne środowiskowe.
W wielu krajach Europy porody domowe są częścią publicznej opieki okołoporodowej, ale zasady finansowania różnią się między państwami. W Holandii kobiety z ciążą niskiego ryzyka mogą wybierać poród w domu, w szpitalu albo w domu narodzin, a opieka położnej przy porodzie domowym jest tam objęta systemem ubezpieczenia zdrowotnego. W Niemczech ustawowe ubezpieczenie zdrowotne co do zasady pokrywa opiekę położnej przy porodzie domowym, choć niektóre dodatkowe koszty mogą wymagać dopłat. W Wielkiej Brytanii poród domowy jest także dostępny w ramach NHS dla kobiet z ciążą niskiego ryzyka.
Dyskusja o przyszłości porodówek trwa od wielu miesięcy. Jeszcze w 2024 roku minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiadała możliwość reorganizacji i ograniczania najmniejszych oddziałów położniczych, argumentując to bezpieczeństwem pacjentek i niską liczbą porodów w części szpitali. Zapowiedzi wywołały protesty samorządów i lokalnych społeczności obawiających się likwidacji porodówek w mniejszych miastach. Obecnie Ministerstwo Zdrowia deklaruje, że kluczowe znaczenie będą miały mapy potrzeb zdrowotnych, które określą sieć opieki okołoporodowej w kraju.