Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu połączył wspólne ćwiczenia resuscytacji z edukacją o pierwszej pomocy.

Rekordowe 250 osób jednocześnie ćwiczyło resuscytację krążeniowo-oddechową na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. To o 29 więcej niż przed rokiem. W wydarzeniu, zorganizowanym 16 października w Europejskim Dniu Przywracania Czynności Serca, uczestniczyło 21 placówek edukacyjnych, reprezentujących ponad 2700 dzieci i uczniów.

Uczestnicy przez 30 minut prowadzili resuscytację na fantomach, zmieniając się tak, by uciskanie klatki piersiowej nie zostało przerwane. W inicjatywie wzięli udział przedstawiciele uczelni, wrocławskich szkół i służb ratunkowych. Do akcji można było dołączyć również online, ćwicząc w swojej placówce.

Wydarzenie jest częścią kampanii „Porusz Serce” Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i ogólnopolskiej inicjatywy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Strach przed błędem

Organizatorzy zwracają uwagę, że problemem jest nie tylko brak umiejętności, ale także obawy i błędne przekonania dotyczące pierwszej pomocy. Czy masaż serca może zaszkodzić? Czy defibrylator AED jest przeznaczony tylko dla personelu medycznego? Czy za nieudaną próbę ratowania życia grożą konsekwencje prawne?

– Wokół resuscytacji narosło wiele szkodliwych mitów, które trzeba zwalczać, ponieważ mogą prowadzić do zaniechania udzielenia pomocy – zaznacza Dominika Szachniewicz, dyrektor generalna UMW.

Z punktu widzenia medycyny ratunkowej kluczowe jest, by świadek nagłego zatrzymania krążenia nie zwlekał z reakcją. Szybkie wezwanie pomocy, rozpoczęcie uciskania klatki piersiowej i użycie AED mogą zwiększyć szanse poszkodowanego na przeżycie.

– Nie trzeba być lekarzem, aby rozpocząć ratowanie życia. AED jest urządzeniem zaprojektowanym tak, aby mogły z niego korzystać również osoby bez przygotowania medycznego, a jego komunikaty głosowe prowadzą przez kolejne czynności – mówi dr hab. Robert Zymliński, prof. UMW, kierownik Kliniki Intensywnej Terapii Kardiologicznej w Instytucie Chorób Serca i dziekan Wydziału Lekarskiego.

Nauka resuscytacji dla wszystkich

W inicjatywie udział wzięli nie tylko studenci i pracownicy uczelni, ale także uczniowie czterech wrocławskich szkół ponadpodstawowych, a kolejne prowadziły ćwiczenia we własnych siedzibach. Łącznie online do wydarzenia dołączyło 21 placówek, reprezentujących ponad 2700 dzieci i uczniów.

Organizatorzy chcą w ten sposób oswajać uczestników z praktycznymi czynnościami ratunkowymi i ograniczać wpływ dezinformacji na decyzje podejmowane w sytuacji zagrożenia życia.

– Chcemy nie tylko bić kolejne rekordy, ale przede wszystkim wzmacniać zaufanie do rzetelnej wiedzy medycznej i pokazywać, że strach wynikający z mitów nie powinien odbierać nam odwagi do działania – podkreśla Dominika Szachniewicz.

Organizatorzy liczą, że dzięki akcji więcej osób będąc świadkiem nagłego zatrzymania krążenia podejmie działanie, zamiast czekać na przyjazd ratowników.

Źródło: informacja prasowa UMW