Chirurg w sądzie

Następstwa pochopnej decyzji o okaleczającym zabiegu

lek. Radosław Drozd

Katedra Medycyny Sądowej, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

Adres do korespondencji: lek. Radosław Drozd, Katedra Medycyny Sądowej, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, l. Jana Mikulicza-Radeckiego 4, 50-345 Wrocław, e-mail: radoslaw.drozd@umed.wroc.pl

  • Zastosowanie radykalnego leczenia bez wcześniejszego przeprowadzenia wystarczającej diagnostyki jako przykład niezachowania należytej staranności i ostrożności w postępowaniu lekarskim
  • Czy lekarz odpowiada za następstwa pochopnego leczenia, którego przyczyną są błędy lub brak staranności innych członków personelu medycznego?  

Wielokrotnie na łamach „Chirurgii po Dyplomie” opisywane były błędy medyczne będące skutkiem opóźnienia zastosowania lub niewdrożenia prawidłowych, zgodnych z zasadami aktualnej wiedzy medycznej metod diagnostyki bądź terapii. Natomiast o wiele rzadziej zdarzają się sytuacje, w których błąd medyczny wynika z pochopnego działania lekarskiego, tzn. wdrożenia radykalnego leczenia bez przeprowadzenia wystarczającej diagnostyki. Przypadki takie również spełniają kryteria niezachowania należytej staranności i ostrożności w postępowaniu lekarskim. Jeśli ich następstwami są bezzasadne przeprowadzenie operacji w ogóle lub wykonanie zabiegu w zbyt szerokim zakresie, mogą doprowadzić u pacjenta do istotnego kalectwa wiążącego się np. z całkowitym usunięciem zdrowego narządu lub istotnym ograniczeniem jego funkcjonowania. Czasami pierwotną przyczyną pochopnego postępowania lekarskiego są błędy lub brak staranności innych członków personelu, niemniej lekarz przystępujący do radykalnego leczenia chirurgicznego powinien na wszelkie możliwe sposoby upewnić się, że planowany zakres operacji jest adekwatny do aktualnego stanu pacjenta. Jeżeli stan chorego nie wiąże się z bezpośrednim zagrożeniem życia lub zdrowia, nadmierny i nieuzasadniony pośpiech w trakcie diagnostyki i kwalifikacji do operacji może przynieść opłakane skutki. Za przykład niech posłuży poniższy opis sprawy1.

W dniu 22 kwietnia 34-letni mężczyzna trafił na oddział chirurgiczny wojewódzkiego centrum onkologii. Powodem przyjęcia miały być dolegliwości ze strony dolnego odcinka przewodu pokarmowego nasuwające podejrzenie nowotworu tej okolicy. W ramach diagnostyki wykonano pełen zakres badań koniecznych do ustalenia rozpoznania, m.in.: rektoskopię, sigmoidoskopię, wlew kontrastowy jelita grubego, panendoskopię i badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej. Stwierdzono obecność owrzodzenia w bańce odbytnicy. Dnia 24 kwietnia ze zmiany tej pobrano wycinek do badania histopatologicznego (wynik nr 9479), który patomorfolog opisał dwa dni później: „Fragment błony śluzowej bez zmian patologicznych”. W trakcie wpisywania tego wyniku do bazy komputerowej sekretarka medyczna do powyższej diagnozy błędnie dopisała rozpoznanie dotyczące innego chorego: carcinoma microcellulare, czyli rak drobnokomórkowy. To spowodowało, że 13 maja u opisywanego pacjenta przeprowadzono zabieg brzuszno-kroczowego odjęcia jelita wraz ze zwieraczami. Materiał operacyjny po odjęciu jelita przekazano do badania histopatologicznego (wynik nr 2479), w którym nie wykryto raka drobnokomórkowego, a jedynie drobne ognisko raka płaskonabłonkowego podstawnokomórkowego naciekającego.