Streszczenie
Krzysztof J. Filipiak (KJF): Szanowna Pani Profesor, w zakresie ostrych zespołów wieńcowych, koronarografii, angioplastyk na Mazowszu – stany średnie. To znaczy wszystkie współczynniki oscylują wokół średniej ogólnopolskiej. Czy jest Pani Profesor z tego zadowolona?
Hanna Szwed (HS): Uważam, że nie ma powodu do zmartwienia, że województwo mazowieckie znajduje się wśród siedmiu pierwszych województw z wynikiem powyżej 5000 koronarografii na milion mieszkańców (tab. 1). Województwa te różnią się stosunkowo niewiele pod względem liczby koronarografii na milion mieszkańców. Na Mazowszu kolejka do koronarografii planowej wynosi od 1 do 16 tygodni, czyli jest to jeden z krótszych okresów oczekiwania w kraju. Średni czas oczekiwania w naszym województwie wynosi około 6 tygodni. Należy zaznaczyć, że wiele ośrodków korzysta z angiografii nieinwazyjnej naczyń wieńcowych (tomografii komputerowej) u chorych z nietypowymi dolegliwościami. Moim zdaniem zmniejsza to liczbę wykonywanych koronarografii. Sądzę jednak, że ważnym zagadnieniem, na które należy zwrócić uwagę, jest potrzeba szkolenia hemodynamistów. Obecnie liczba specjalistów w tym zakresie nie wzrasta proporcjonalnie do liczby powstających pracowni hemodynamiczych. Specjaliści ci pracują jednocześnie w kilku placówkach, korzystają z różnych form zatrudnienia, przez co zwiększenie liczby pracowni nie skutkuje proporcjonalnie skróceniem czasu oczekiwania na planowe zabiegi. Można przypuszczać, że duża dostępność zabiegów planowych w województwie mazowieckim wpływa na zmniejszenie liczby zawałów. Znacznie wzrosła liczba ośrodków pełniących 24-godzinny dyżur, ale liczba leczonych w nich chorych jest poniżej możliwości tych ośrodków. Mówiąc inaczej, lekarze dyżurni czekają na chorych z zawałem. Tak obecnie wygląda sytuacja na Mazowszu. Chociaż w roku 2009 wzrosła liczba pacjentów hospitalizowanych z powodu ostrego zespołu wieńcowego w porównaniu z rokiem 2008 (odpowiednio 9319 i 7879 pacjentów), to tak jak w kolejnych latach, obserwuje się wyraźną zmianę proporcji zawałów typu STEMI w porównaniu z zawałami typu NSTEMI. W 2009 roku stosunek ten wyniósł 38:62%, a na początku funkcjonowania ostrych dyżurów hemodynamicznych w 2003 roku, gdy leczonych było zaledwie 3081 chorych z ostrymi zespołami wieńcowymi, proporcje te wynosiły 27:73%. Uważam, że dostępność pracowni hemodynamicznych dla wykonywania zabiegów planowych i ostrych w województwie mazowieckim jest duża. Nie martwi mnie oscylowanie wokół średniej ogólnopolskiej, jeśli pracownie czekają na chorych, a nie odwrotnie.