Streszczenie
Koleżanki i Koledzy!
Zapraszając do lektury sierpniowego numeru Psychiatrii po Dyplomie, chcę zwrócić uwagę na tematycznie zróżnicowanie publikowanych tekstów.
Pierwszą grupę stanowią dwa artykuły podejmujące często niedostatecznie podkreślany temat oceny ryzyka stwarzanego przez niektóre problemy kliniczne. Darjee i Russel omawiają problem oceny ryzyka związanego z podejmowaniem działań przestępczych przez osoby z zaburzeniami seksualnymi. Temat sam w sobie ryzykowny ze względu na jego publiczny wydźwięk i często medialne nagłośnienie. Doświadczyliśmy tego także całkiem niedawno w Polsce. Autorzy, doświadczeni diagności, przytaczają szereg obserwacji i podpowiadają wiele praktycznych uwag pozwalających dzięki wnikliwej i kompetentnej diagnostyce na uniknięcie błędów i ograniczenie ryzyka powrotu pacjenta do działań przestępczych. Wydaje się, że mogą one być przydatne, nawet mimo odmienności uwarunkowań prawnych, społecznych i kulturowych w Polsce w stosunku do sytuacji sprawców przestępstw seksualnych w Zjednoczonym Królestwie. Z kolei artykuł Carrolla podejmuje w kontekście w oceny ryzyka przemocy w psychiatrii sądowej ciekawą dyskusję na temat przeciwstawnej (z pozoru?) roli myślenia intuicyjnego i myślenia roztropnego (deliberative). Autor wyraźnie stara się dowartościować intuicję klinicysty, a przywracając jej szlachectwo, nie obniża jednak rangi postępowania bardziej przemyślanego (roztropnego). Jego zdaniem, w ich umiejętnym łączeniu może tkwić szansa bardziej elastycznej i trafnej oceny ryzyka. Druga grupa tekstów skupia uwagę na dwóch metodach psychoterapeutycznych uważanych za przydatne w leczeniu depresji. Williams i Kuyken wskazują naznaczenie odmiany terapii poznawczej wykorzystującej tzw. uważność (mindfulness)w pomocy chorym z kolejnym nawrotem depresji, natomiast Kanter i wsp. przekonują do działań o charakterze aktywacji behawioralnej. Interesujące, że w obu przypadkach mamy do czynienia z podejściami dość zdroworozsądkowym, a w przypadku aktywacji behawioralnej z postępowaniem, które nie wymaga długotrwałego i wyszukanego szkolenia, a mimo to przynoszącymi istotny pożytek chorym, a także korzyści dla systemu opieki zdrowotnej. Trzeci temat podjęty przez Jägera i wsp. dotyczy dyskusji związanej z próbami krytycznego spojrzenia na pojęcie schizofrenii, a nawet próbami jego dekonstruowania, rozważanymi w trakcie prac nad nowymi wersjami klasyfikacji psychiatrycznych. Temu, moim zdaniem, niezwykle interesującemu i ważnemu dla myślenia psychiatrycznego tematowi poświęciłem oddzielny komentarz, zamieszczony po artykule.
Zachęcam więc do refleksji i dyskusji.
Życzę uważnej i owocnej lektury