Wywiad z ekspertem

Powikłania po zabiegach medycyny estetycznej

O przyczynach, czynnikach ryzyka i leczeniu powikłań w medycynie estetycznej z dr n. med. Ewą Skrzypek i dr. n. med. Andrzejem Ignaciukiem z Podyplomowej Szkoły Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Warszawie rozmawia Agnieszka Fedorczyk

DpD: Jaka jest skala problemu powikłań po zabiegach medycyny estetycznej w Polsce w porównaniu z innymi krajami?


DR ANDRZEJ IGNACIUK:
Nie mamy danych, dlatego że w Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach na świecie, duża część powikłań nie jest rejestrowana i nie trafia do odpowiednich struktur urzędowych, które by je zliczały. Pocieszeniem może być to, że większość powikłań po zabiegach medycyny estetycznej nie pozostawia trwałych uszkodzeń. Wszelkie powikłania medyczne powinny być raportowane do odpowiednich komórek, np. do Ministerstwa Zdrowia, Urzędu Rejestracji Leków czy Urzędu Rejestracji Produktów i Wyrobów Medycznych. Polscy lekarze rzadko się do tego stosują. Szkoda, m.in. z tego względu, że mogłoby to być cenną lekcją edukacyjną dla kolegów lekarzy, a także informacją dla producentów preparatów stosowanych podczas zabiegów.


DpD: Ryzyko powikłania jest wpisane w każdą procedurę medyczną. Jakie są przyczyny powikłań w zabiegach medycyny estetycznej?


A.I.:
Podkreślmy, że zabiegi medycyny estetycznej, jak sama nazwa wskazuje, są procedurami, które wykonywać powinni lekarze. Powikłania po zabiegach wykonywanych przez nie-lekarzy, na przykład kosmetyczki – to jest oddzielny problem. Najczęstszą przyczyną powikłania jest brak wiedzy i odpowiedniego przygotowania lekarskiego oraz brak doświadczenia. Lekarzom zdarza się też zapominać o tym, że medycyna estetyczna jest dziedziną medycyny, a pacjent, który przychodzi do gabinetu, szuka pomocy lekarskiej i tak należy go traktować. Mówię o tym, ponieważ większość naszych pacjentów wygląda, na pierwszy rzut oka, na osoby zdrowe. Tymczasem oczywiste jest, że lekarz powinien przed każdym zabiegiem przeprowadzić dokładny wywiad, a także, w razie potrzeby, zlecić odpowiednie badania.


DR EWA SKRZYPEK:
Bywa, że pacjenci wywierają nacisk na lekarza, by wykonał wymarzoną procedurę, a najlepiej kilka podczas jednej wizyty. Pragną szybko osiągnąć efekt, który często jest niemożliwy do uzyskania. Jeśli lekarz podda się takiej presji, to musi się liczyć z konsekwencjami. Warto, by koledzy pamiętali, że to lekarz decyduje ostatecznie, jaki zabieg może wykonać u danego pacjenta, a jakiego nie, jaki podać wypełniacz i w jakiej ilości. Ryzyko powikłania jest możliwe, a odpowiedzialność oczywiście ponosi zawsze lekarz.

A.I.: Chociaż medycyna estetyczna jest dziedziną dość bezpieczną w porównaniu z chirurgią, neurochirurgią czy medycyną ratowniczą, to nie jest pozbawiona ryzyka powikłań. Chcąc je zmniejszyć, lekarz powinien mieć pewną dozę pokory wobec tego, co p...