Dostęp Otwarty

Od redakcji

Wstęp

prof. dr hab. n. med. Jerzy Sikora

Katedra i Klinika Perinatologii i Ginekologii SUM, Katowice

Ginekologia po Dyplomie 2013;15 (3): 1-2

Szanowni Państwo,

Drogie Koleżanki i Koledzy!

Niekorzystną tendencją i narastającym w ostatnich latach problemem jest kryzys zaufania między lekarzem a pacjentem. Przyczyny takiego stanu rzeczy są oczywiście złożone. Czy odpowiedzialność lokuje się po naszej stronie? Czy to signum temporis? A może jest to komfortowa sytuacja dla wielu instytucji odpowiedzialnych za organizację opieki zdrowotnej w naszym kraju? Sądzę, iż nie istnieją proste odpowiedzi na powyższe pytania. Rozwiązanie tego problemu, jak i wielu innych, wymaga, w mojej opinii, bardzo szerokiej debaty. Cofając się o kilka dekad, dobrze pamiętam czasy, w których zawód lekarza cieszył się ogromnym szacunkiem i estymą. Doceniano trud, jaki należało ponieść, aby zgromadzić ogrom wiedzy służącej później ratowaniu zdrowia i życia pacjentów. Z szacunkiem odnoszono się do naszej codziennej pracy. Niestety, współcześnie o warunkach pracy lekarzy i o samych chorobach już się nie dyskutuje, jakby nagle nie stanowiły one żadnego problemu. Nie edukuje się społeczeństwa.

Czy w naszej specjalności kiedykolwiek udało się spotkać z oczywistą dla każdego położnika informacją, że każda fizjologiczna ciąża u całkowicie zdrowej kobiety może w każdym momencie jej trwania stanowić realne zagrożenia utraty zdrowia lub życia matki i jej dziecka? W każdym z pozwów możemy przeczytać zdanie: „… przecież to była fizjologiczna ciąża i dotąd przebiegała prawidłowo. To z winy lekarza wystąpiły komplikacje”. Wyklarował się kreowany przede wszystkim przez media i zaakceptowany przez tzw. szeroką opinię publiczną pogląd, że najważniejszą sprawą dla rozwiązywania problemów zdrowotnych społeczeństwa jest posiadanie przez daną placówkę służby zdrowia kontraktu z NFZ. Jeśli dołączyć do tego zatrudnienie w niej „oszałamiająco” wynagradzanych lekarzy, to przecież problem jest już skutecznie rozwiązany. Kłopoty rozpoczynają się w momencie doznania przez pacjenta uszczerbku na zdrowiu bądź w sytuacjach narażenia go na utratę życia. Należy wówczas koniecznie wskazać winnego (jest nim zwykle niekompetentny lekarz), przykładnie go ukarać, podpierając się dodatkowo pewną sumą zadośćuczynienia. W naszym przypadku, jeszcze przez wiele długich lat, koronnym argumentem pozostanie fakt niewykonania w odpowiednim czasie cięcia cesarskiego lub wydania błędnej decyzji o prowadzeniu porodu drogami natury. Jednocześnie to my jesteśmy przedstawiani jako główni winni obserwowanej w ostatnich latach i narastającej epidemii cięć cesarskich. Podobno jest nam tak wygodniej. Wyjaśnienia, jakie przychodzi nam składać w kontrowersyjnych przypadkach, są w większości uznawane za niewiarygodne, bo przecież się bronimy i na pewno kłamiemy.

Nasza dyscyplina medyczna znalazła się w czołówce sensacji medialnych. Przodujemy w mediach jako winni licznych nieprawidłowości, błędów i uchybień zwieńczonych tragediami, za które z całą pewnością w pełni odpowiadamy. Wyroki medialne są jasne, proste i oczywiste. Do apogeum doszło w czasie trwania popularnego talk show, prowadzonego przez znanego dziennikarza TVP, w czasie którego czysto medialnie wykorzystano ogromną tragedię znanego sportowca, zadając mu kompletnie nieprzemyślane pytanie: „Jak Pana zdaniem można ustrzec się w przyszłości przed tego typu sytuacjami?”. Cóż zatem mógł stwierdzić zrozpaczony ojciec? Odpowiedział:. „Należy niezwłocznie zawiadomić policję, że lekarze nie chcą wykonać u rodzącej cięcia cesarskiego”. Analizując rezultaty tak prowadzonej dyskusji, można wysnuć oczywisty wniosek, że to nie lekarz, a policjant wezwany na porodówkę powinien ostatecznie decydować o dalszym postępowaniu z rodzącą – i po problemie! Wsłuchując się w tego typu programy lub oddając się lekturze takich artykułów, jak „Porody śmierci”, publikacji która ukazała się na łamach tygodnika kierowanego przez opisanego powyżej redaktora TVP, przyszłe matki mogą wywnioskować, że obecność lekarza w czasie porodu może szkodzić pacjentce i jej dziecku! Jakie mogą być tego dalsze implikacje, nie trzeba wyjaśniać. Chylę czoła przed prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej, dr. Maciejem Hamankiewiczem, który skierował ostre listy protestacyjne zarówno do redaktora TVP, jak i do prezesa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, uznając opisany program oraz późniejsze publikacje prasowe za działania niezwykle szkodliwe, tym bardziej, że prezentowany w TVP przypadek nie został jeszcze oceniony przez uprawnione do tego celu instytucje państwa.

Jak zatem chronić się przed tego typu sytuacjami? Jak próbować nie doprowadzić do nieszczęść dotykających już nie tylko naszych pacjentek, ale często nas i nasze rodziny? Odpowiedź jest prosta: kluczem do rozwiązania tego problemu jest edukacja i stałe, ustawiczne szkolenie. Jestem w tym zakresie optymistą. W ostatnich dekadach wykształciliśmy grono wspaniałych lekarzy ginekologów i położników, prezentujących wysoki poziom merytoryczny.Utwierdza mnie w tym przekonaniu wieloletnie doświadczenie zarówno jako wykładowcy, jak i uczestnika licznych kongresów, konferencji czy sympozjów. Polscy ginekolodzy chcą się szkolić. Łakną wiedzy, oczekując od nas, wykładowców(co słuszne i niezwykle dopingujące), zarówno najnowszych wskazówek praktycznych, jak i najwyższego poziomu ich prezentacji. Mam wielki szacunek dla Państwa. Doskonale wiem, że nie jest łatwo przemeblować harmonogram życia rodzinnego, zrezygnować z działalności gabinetowej,ponosić wszelkie, czasem niebagatelne koszty, przemieszczać się wiele setek kilometrów po kraju, aby wysłuchać interesujących wykładów. Znakomita większość z Państwa tak czyni, mając pełną świadomość licznych zalet takiego sposobu zdobywania wiedzy. Przebieg ostatniego II Kongresu Akademii po Dyplomie – Stany nagłe – ginekologia i położnictwo, który odbył się w Warszawie w dniach 5-6 kwietnia br., jedynie umacnia mnie w takim myśleniu. Moderując po raz pierwszy dwudniowe spotkanie z tego cyklu,z ogromną przyjemnością obserwowałem salę wypełnioną do ostatniego miejsca, przysłuchiwałem się wykładom, niezwykle interesującym, o zróżnicowanej i bardzo ciekawej tematyce, prezentowanym przez wybitnych klinicystów, którzy uczyli nas, jak postępować w najtrudniejszych nagłych sytuacjach wymagających podjęcia natychmiastowych działań.Jestem przekonany, że wiedza ta będzie stanowić rodzaj polisy dla każdego z nas. Przebieg sesji Prawo i psychologia, z niezliczoną liczbą pytań kierowanych do zaproszonych ekspertów, dobitnie dowodzi ogromnego zainteresowania tą tematyką, której kontynuacją był I Kongres Akademii po Dyplomie – Prawo kontra ginekolog położnik, który odbył się w Warszawie w dniu 25 maja br. pod kierownictwem naukowym prezesa PTG, prof. Przemysława Oszukowskiego, z udziałem biegłych i prawnika.

Często zastanawiałem się, jak najlepiej sprostać oczekiwaniom lekarzy w zakresie planowanych działań edukacyjnych. Sądzę, że doskonałym źródłem informacji w tym zakresie są Państwa propozycje zawarte w ankietach. Ich realizacja będzie stanowić podstawę konstrukcji kolejnych edycji naszych konferencji. Pierwszą z nich będzie Kongres Akademii po Dyplomie – Liderzy polskiej ginekologii, organizowany w Warszawie w dniach 20-21 września 2013 r. Zgodnie z najczęściej powtarzającymi się sugestiami zaplanowaliśmy szereg sesji, w tym: dwie poświęcone operacjom ginekologicznym zarówno klasycznym, jak i minimalnie inwazyjnym; trzy ultrasonograficzne; sesję omawiającą ważne praktyczne zagadnienia w leczeniu niepłodności i osobną sesję prawną, w czasie której m.in. omówimy rozwiązania problemów wynikających z relacji między lekarzem, pacjentem i ubezpieczycielem.

Zaprosiliśmy do udziału w kongresie najznakomitszych polskich ekspertów, od których dowiemy się, jak bezpiecznie operować w przestrzeni zaotrzewnowej, jak uniknąć uszkodzenia moczowodów i pęcherza moczowego w czasie operacji ginekologicznych, jak poprawić skuteczność podwiązania tętnic biodrowych wewnętrznych w opanowaniu krwotoku w miednicy mniejszej. Niezwykle interesująco zapowiadają się nowości i triki w zakresie operacji uroginekologicznych. Liderzy operacji laparoskopowych rozstrzygną szereg dylematów i odpowiedzą na pytania, jak ustrzec się błędów i powikłań w czasie operacji laparoskopowych, jak optymalnie leczyć operacyjnie endometriozę w miednicy mniejszej, a także w jaki sposób najlepiej wykorzystać możliwości histeroskopii w diagnostyce przyczyn niepłodności.

Eksperci z zakresu ultrasonografii zaprezentują najnowsze dane dotyczące diagnostyki ultrasonograficznej pierwszego trymestru ciąży w szacowaniu ryzyka wad chromosomowych płodu, przydatności badania doplerowskiego w diagnostyce zagrożenia życia płodu, jak również wykorzystania ultrasonografii w terapii płodu. Przedstawią najnowsze techniki obrazowania znajdujące zastosowanie we współczesnej ginekologii, odpowiedzą na pytanie, jak rozpoznać raka jajnika w badaniu USG, a także zaprezentują metody ultrasonograficznej diagnostyki zaburzeń statyki narządu rodnego i nietrzymania moczu.

Pewną innowacją, wcześniej niezaplanowaną i nie ukrywam kłopotliwą dla organizatorów, ale mam nadzieję nie dla Państwa, będzie zmiana lokalizacji kolejnej już VII edycji Kongresu Akademii po Dyplomie – Ginekolog położnik lekarzem kobiety. Od pierwszej edycji miejscem jego organizacji była Hala Torwar w Warszawie. Tak miało być również i w tym roku. Niestety, w tym samym terminie planuje się w Warszawie organizację Światowego Szczytu Klimatycznego. Co wynika z tego faktu? Brak wolnych miejsc hotelowych i istotny wzrost ich cen. Zatem spotkanie w Warszawie w dniach 15-16 listopada br. stało się praktycznie niemożliwe. Zdecydowaliśmy więc o jego organizacji w hotelu Ossa koło Rawy Mazowieckiej. Hotel Ossa stwarza Państwu bardzo komfortowe warunki i możliwości korzystania z licznych atrakcji w czasie wolnym od obrad.

Na zakończenie pragnę zarekomendować Państwu artykuły stanowiące zawartość bieżącego numeru. Jestem przekonany, że poruszone tematy okażą się przydatne w codziennej praktyce.