Temida u ginekologa

Zdolność podejmowania szybkich i trudnych decyzji to umiejętność na wagę złota

Krzysztof Izdebski Prawnik, specjalista prawa medycznego

Rzecznik Praw Lekarza Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Lekarskiej w Toruniu

Adres do korespondencji: Krzysztof Izdebski, Rzecznik Praw Lekarza Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Lekarskiej w Toruniu; e-mail: k.izdebski@kpiw.pl

Błędy organizacyjne, zbyt późno podjęta decyzja o cięciu cesarskim i niezapewnienie odpowiedniej opieki nad noworodkiem zaraz po urodzeniu mogą prowadzić do poważnych następstw, w tym do zgonu dziecka.

Młode małżeństwo – Maria i Adam M. – było rozgoryczone i przybite. Ich pierwsze dziecko, którego przyjścia na świat tak bardzo oczekiwali, zmarło dwa miesiące po urodzeniu. Tragedię tę rodzice łączyli z przebiegiem porodu, który odbył się w szpitalu X. Uważali, że ich synek padł ofiarą błędu organizacyjnego (który obciąża sam szpital) i błędu w sztuce medycznej, który popełnili lekarze. Tak się złożyło, że kuzyn Marii M. jest prawnikiem, miał już na koncie wygrane procesy ze szpitalami, bez większych wahań podjął się więc poprowadzenia tej sprawy. Maria i Adam M. wystąpili zatem z pozwem przeciwko szpitalowi X, domagając się zasądzenia na ich rzecz solidarnie kwoty 100 000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Pozwany szpital wniósł o oddalenie powództwa, wskazując, że w trakcie porodu nie dopuszczono się żadnego błędu – ani natury organizacyjnej, ani medycznej.

Wersja pozwanego szpitala

Po przyjęciu do szpitala Maria M. została zbadana przez lekarza, wykonano badanie KTG i skierowano ją na salę porodową. Ponieważ jednoznacznie rozpoznano ciążę donoszoną, nie wykonano USG. Zdaniem pozwanego szpitala u pacjentki przeprowadzono wszystkie badania zgodnie z panującymi procedurami.

Sąd okręgowy – jako sąd I instancji – uznał twierdzenia pozwu i zawarte w nim żądania za zasadne. W wydanym wyroku zasądził od pozwanego szpitala na rzecz powodów po 50 000 złotych.

Co się stało w szpitalu?

Sąd na podstawie dowodów, takich jak dokumentacja medyczna i zeznania świadków, ustalił faktyczny stan. Maria M. zaszła w ciążę w 2010 roku. Planowany termin porodu został wyznaczony na koniec kwietnia 2011 roku. Początkowo ciąża przebiegała prawidłowo, w styczniu i następnie w marcu 2011 roku przez 7 dni pani Maria była jednak hospitalizowana z powodu zagrożenia ciąży przedwczesnym porodem. W końcowym okresie ciąży u kobiety doszło do obrzęku całego ciała.

W dniu 2 maja 2011 roku około godziny 10.00 Maria M. została przyjęta na oddział ginekologiczno-położniczy pozwanego szpitala w związku z rozpoczęciem się akcji porodowej. Na miejscu przeprowadzono wywiad i badania ginekologiczne. U pacjentki zaró...

O godzinie 19.00 urodził się chłopiec ważący 3130 gramów. Bezpośrednio po urodzeniu nie płakał ani nie oddychał samodzielnie. Był wiotki, bez odruchów noworodkowych, z sinicą obwodową, a jego akcja serca była wolna. W skali Apgar został oceniony w...

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Co się stało w szpitalu?

Sąd na podstawie dowodów, takich jak dokumentacja medyczna i zeznania świadków, ustalił faktyczny stan. Maria M. zaszła w ciążę w 2010 [...]

Czas na sąd

W postępowaniu sądowym zasięgnięto opinii biegłych lekarzy z zakresu ginekologii i położnictwa oraz neonatologii, którzy wskazali, że w wyniku porodu siłami [...]

Główne zarzuty wobec pozwanego szpitala

Pozwany szpital nie miał możliwości dokonania pełnej diagnostyki, w związku z czym konieczne było przekazanie pacjentki do jednostki o wyższym stopniu [...]

Apelacja nie została uwzględniona

Od wyroku wydanego w pierwszej instancji pozwany szpital wniósł apelację, żądając oddalenia powództwa lub uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego [...]