Dostęp Otwarty

Kraj

Pieniądze zdecydują o radioterapii

Danuta Pawlicka

Samorząd wielkopolski kilka lat temu opracował program stworzenia ośrodków radioterapii w czterech największych miastach regionu – Kaliszu, Pile, Koninie i Lesznie. Piła jest drugim miastem, w którym jest szansa na zakończenie prac projektowych jeszcze w tym roku i rozpoczęcie budowy placówki w roku przyszłym.

Nowy Ośrodek Radioterapii w Kaliszu ma przyjmować prawie tysiąc pacjentów rocznie. Czy ten cel zostanie osiągnięty, zależy nie tylko od skompletowania kadry, ponieważ prawdziwym problemem, który może pokrzyżować te plany, są pieniądze.
Placówka, której budowa została wyceniona na 34 mln zł, została sfinansowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego i Wielkopolskie Centrum Onkologii (WCO), pewną kwotę dołożyły też władze Kalisza. Ośrodek będzie obsługiwał dużą, południową część regionu, skąd chorzy muszą teraz dojeżdżać ponad 100 km do Poznania. Do zadań nowego ośrodka, filii WCO w Poznaniu, poza radioterapią będzie należało poradnictwo onkologiczne i specjalistyczne konsultacje (umożliwi to sala do telekonferencji z WCO), a także szeroko rozumiana profilaktyka. Rocznie można, poza przyjętymi pacjentami, udzielić 20 tys. porad. Dla osób spoza Kalisza wybudowano też hostel na 
20 miejsc (z pielęgniarską opieką). Koszty pobytu są refundowane.
Są jednak kłopoty z zatrudnieniem specjalistów – czy Kalisz ich uniknie?
– Szukamy radiologów, ale nasz kłopot nie polega na tym, że ich nie ma, lecz na tym, że nie chcą się przenieść do Kalisza. Dlatego ogłosiliśmy nabór na cztery, pięć stanowisk dla radiologów, których kaliski ośrodek będzie potrzebował. Na pewno ich zatrudnimy – zapewnia prof. Julian Malicki, dyrektor WCO w Poznaniu.
Dyrektor nie ma też obaw, że kaliska filia odbierze Poznaniowi fachowców, ponieważ w rezerwie jest
21 rezydentów specjalizujących się w onkologii. – Według naszych symulacji dostaniemy ich mniej, a mamy wykonać więcej. Pakiet onkologiczny jest ambitny, wiele rozwiązań jest merytorycznie poprawnych, ale nie są dopracowane szczegóły – wyjaśnia prof. Malicki, który na spotkaniu z ministrem apelował o dodatkowy czas na wprowadzenie pakietu.
I dlatego najbliższe plany ośrodka na pewno są odważne, ponieważ zacznie udzielać porad bez kontraktu z NFZ. Stanie się tak mimo niezapłaconych 50 mln zł starych nadwykonań. ■