Dostęp Otwarty

Raport

Region chorych na raka

Joanna Pluta

Raport Wojewódzkiego Kujawsko-Pomorskiego Rejestru Nowotworów jest zatrważający. Województwo jest w czołówce regionów o najwyższych wartościach współczynnika standaryzowanych zachorowań na raka w Polsce. Oprócz kujawsko-pomorskiego w niechlubnej czołówce znalazły się pomorskie, wielkopolskie i warmińsko-mazurskie (mężczyźni). Jeśli wziąć pod uwagę współczynnik w przypadku kobiet, w najtrudniejszej sytuacji są prócz kujawsko-pomorskiego pomorskie, wielkopolskie i dolnośląskie. W 2013 roku w województwie kujawsko-pomorskim zarejestrowano 9131 zachorowań na nowotwory złośliwe. To o 220 zachorowań więcej niż w 2012 roku.

Zagrożona płeć

Mężczyźni zapadają na raka płuca (22,6 proc. zachorowań), w następnej kolejności na nowotwory jelita grubego i prostaty. Kobiety na raka piersi (22,18 proc.) oraz nowotwór płuca i jelita grubego. Jak wskazują autorzy raportu, jeszcze gorzej jest z umieralnością. Województwo należy też nadal do województw o wysokim współczynniku standaryzowanym dla zgonów. W 2013 roku u mężczyzn współczynnik ten wyniósł 182,5 i uplasował województwo na drugim miejscu, u kobiet wyniósł 106,6 i umieścił region na pierwszym miejscu umieralności w Polsce.

Dr n. med. Jerzy Tujakowski, konsultant wojewódzki w dziedzinie onkologii klinicznej, upatruje przyczyn w braku profilaktyki. – Jako województwo jesteśmy i byliśmy w czołówce zachorowań, a jednak udało nam się – w kilku aspektach – opuścić wysokie miejsce w statystyce – szuka plusów dr n. med. Tomasz Mierzwa, kierownik Zakładu Profilaktyki i Promocji Zdrowia bydgoskiego Centrum Onkologii, koordynator raportu. – To jednak proces wieloletni, jeśli nie wielopokoleniowy. Największym problemem jest rak płuca. Zwłaszcza u mężczyzn. Niestety jednak zauważa się wzrost zachorowalności na nowotwory płuca u pań, a co przeraża najbardziej, to fakt, że właśnie ten nowotwór jest od kilku lat główną przyczyną zgonów wśród kobiet.

Powojenne pokolenie

Dr Mierzwa zauważa, że rak płuca zabija w tej chwili kobiety, które urodziły się w powojennych latach. – Na ich dorosłe życie przypadł czas, gdy palenie było powszechne i wszechobecne – mówi. – I dziś płacą za to najwyższą cenę.

Rak płuca zbiera u kobiet największe żniwo. Większe niż rak piersi czy rak szyjki macicy. – Ten ostatni jeszcze 10-15 lat temu plasował się na drugim miejscu, jeśli chodzi o zachorowania, w tej chwili jest już na siódmym – mówi dr Mierzwa. – Widać zatem, jak wiele dają programy profilaktyczne, badania przesiewowe. Dokonał się poważny postęp w diagnostyce. Choć wciąż jest wiele pacjentek, które na badania przychodzą dopiero, gdy dzieje się coś poważnego.

Prosta recepta

Co zrobić, żeby obniżyć te dramatyczne statystyki, szczególnie jeśli chodzi o raka płuca? – Odpowiedź jest prosta – poprawić świadomość zdrowotną, bo w tym upatruję największy problem – mówi dr Mierzwa. – Co trzeci zgon w Polsce jest spowodowany paleniem tytoniu. Warto zauważyć, że zabija nie tylko rak płuca, ale także nowotwór jamy ustnej, języka, krtani, nerek i trzustki. Na 100 chorych na raka mężczyzn 95 pali papierosy. To przytłaczające dane.