A.S.:
Wynika to z faktu, że ten typ anemii bardzo rzadko występuje na skutek niedoborów pokarmowych. Ponieważ wątroba jest wielkim magazynem witaminy B12, to nawet długo trwający brak podaży jest rekompensowany. Główną przyczynę stanowi patologia śluzówki żołądka, co warunkuje konieczność podawania witaminy B12 parenteralnie. I jest to bardzo wdzięczna choroba do leczenia, bo podczas gdy w latach 30. XX w. na anemię złośliwą pacjenci umierali z powodu niedotlenienia, obecnie można ją w pełni kontrolować. Iniekcje domięśniowe witaminy B12 pozwalają na dostarczenie jej do krwiobiegu niezależnie od problemów z wchłanianiem, np. przy patologii śluzówki żołądka i jelit.

Wszystkie podtypy anemii charakteryzują się niedotlenieniem tkanek i narządów, ale mają specyficzne dodatkowe objawy, wykazują odmienności w badaniach laboratoryjnych i wymagają innego leczenia. Wyróżnia się:

1. anemię z niedoboru żelaza, inaczej syderopeniczną,

2. anemię z niedoboru witaminy B12, inaczej megaloblastyczną,

3. anemię hemolityczną,

4. anemię aplastyczną,

5. anemię chorób przewlekłych.


MT: Czy w przypadku niedokrwistości chorób przewlekłych leczenie choroby podstawowej jest wystarczające?


A.S.:
Przeważnie tak. W procesach nowotworowych, które są uleczalne, np. w ziarnicy złośliwej (chłoniaku Hodgkina), stosujemy leki przeciwnowotworowe. W przypadku RZS samo leczenie przeciwzapalne daje już efekt przeciwanemiczny. Uważa się, że podawanie w takich sytuacjach preparatów żelaza jest błędem w sztuce, bo tego pierwiastka jest dość w ustroju. Ale nie każdą chorobę możemy wyleczyć. W takiej sytuacji podajemy kwas foliowy, co wpływa na hematopoezę. Podawanie żelaza nie jest wskazane w leczeniu anemii chorób przewlekłych.


MT: Kiedy lekarz POZ powinien skierować pacjenta do hematologa?


A.S.:
Pacjent z niedoborem żelaza, niezależnie od przyczyny, nie musi udawać się do hematologa. Jeżeli leży ona na poziomie przewodu pokarmowego, takim pacjentem powinien zająć się gastrolog, a jeżeli w drogach rodnych – ginekolog. Niedokrwistość, w zdecydowanej większości przypadków, lekarz POZ powinien leczyć samodzielnie. Zachęcam wszystkich lekarzy pierwszego kontaktu i internistów, aby widzieli proces anemizacji jako zaburzenie, którym powinni się zająć bez konieczności kierowania pacjentów do hematologów. Natomiast ciężka oporna normocytarna anemia, a także pancytopenia, zwłaszcza u osób w wieku podeszłym, wymaga skierowania do hematologa w celu wykluczenia lub potwierdzenia hipoplazji szpiku bądź zespołu mielodysplastycznego (MDS).


MT: Jakie są najczęstsze błędy?


A.S.:
Najczęstszą przyczyną popełnianych błędów jest uzupełnianie żelaza bez znalezienia przyczyny, co może prowadzić do przeoczenia takich chorób jak przedinwazyjny rak żołądka, a uzupełnianie żelaza jest leczeniem objawowym, a nie przyczynowym i stanowi błąd w sztuce. Po paru miesiącach nowotwór może stać się nieooperacyjny i pacjent ma mniejsze szanse.

Problem anemizacji jest ogólnointernistyczny i lekarz POZ powinien zwrócić uwagę na podtyp anemii w oparciu o określony obraz kliniczny, laboratoryjny i włączyć – w razie potrzeby – w proces diagnostyczno-terapeutyczny określonych specjalistów. Dzięki detektywistycznej dociekliwości możemy wcześniej wychwycić proces o potencjalnie dużym zagrożeniu. Pamiętajmy o prostym i niezwykle przydatnym badaniu, jakim jest morfologia krwi z jej parametrami liczbowymi i jakościowymi, np. MCV, MCH, oraz zbierajmy dokładny wywiad od naszych pacjentów.