Prawo

Nieprawidłowy obraz wątroby – to musi być pijak

Lek. Radosław Drozd

Specjalista medycyny sądowej, Zakład Prawa Medycznego Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

W trakcie studiów na kierunku lekarskim przyszli adepci medycyny są dręczeni wymaganiem znajomości przyczyn, objawów i diagnostyki różnego rodzaju rzadkich wrodzonych chorób. Zagadnienia te porusza się w trakcie zajęć z różnych przedmiotów: genetyki, patofizjologii, patomorfologii, interny, często pytania o nie padają w trakcie zaliczeń i egzaminów, są ulubionymi pytaniami zadawanymi przez niektórych egzaminatorów.

W tej sytuacji student czwartego roku kierunku lekarskiego na wyrywki zna te choroby, potrafi wyrecytować przyczyny i charakterystyczne, pochodzące od nazwisk ich odkrywców objawy przedmiotowe. Niestety, po uzyskaniu uprawnień zawodowych, w zderzeniu z codzienną praktyką kliniczną wiedza ta dość szybko się zaciera. Traci się z oczu fakt, że nawet choroba statystycznie rzadka musi w końcu kiedyś się pojawić, a wówczas zapomniana wiedza teoretyczna mogłaby być przydatna. Błędy diagnostyczne występują, mimo że odpowiednie wytyczne i zalecenia towarzystw naukowych dotyczące diagnostyki różnicowej zazwyczaj przewidują również algorytm rozpoznawania chorób rzadkich.

45-letni mężczyzna, z zawodu inżynier, pracownik przemysłu oraz wyższej uczelni technicznej, w trakcie badań okresowych zleconych przez pracodawcę miał stwierdzoną małopłytkowość. Po jakimś czasie zaczęły u niego występować objawy nawracających zaburzeń depresyjnych o ciężkim przebiegu, z myślami samobójczymi. Z tego powodu znalazł się pod opieką poradni zdrowia psychicznego, rozpoczęto leczenie lekami psychotropowymi, przebywał na rocznym urlopie zdrowotnym.

Jednak mimo leczenia stan jego zdrowia nie poprawił się, w ciągu kolejnych lat był kilkakrotnie hospitalizowany na oddziale psychiatrycznym z powodu ciężkich zaburzeń depresyjnych, myśli samobójczych, koszmarów i krzyków nocnych, całodobowego zmęczenia, braku poczucia sensu życia i zainteresowań. Długookresowo korzystał z psychoterapii, socjoterapii, był również kierowany na rehabilitację i leczenie sanatoryjne.

Zmarnowane lata

Po ośmiu latach, w trakcie kolejnej hospitalizacji psychiatrycznej, dodatkowo rozpoznano objawy otępienne, małopłytkowość i leukopenię. Wówczas pacjent został skierowany na rezonans magnetyczny głowy, w wynikach którego stwierdzono zaawansowane, uogólnione zaniki korowo-podkorowe z poszerzeniem przestrzeni płynowych wewnątrzczaszkowych. Kontynuowano stosowanie leków psychotropowych i psychoterapię.

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Zażądano zadośćuczynienia

W następnych miesiącach chory po raz kolejny trafił na oddział psychiatryczny, gdzie rozpoznano afazję sensoryczną, spowolniały tok myślenia, myśli rezygnacyjne, nasilające [...]

Nikt nic nie widział

Choroba Wilsona jest stosunkowo rzadko występującą chorobą uwarunkowaną genetycznie. Pojawia się z częstością około jednego zachorowania na 30 tys. osób. Jej [...]