Kraj

Szpital, który karmi po ludzku

Danuta Pawlicka

Prawidłowe żywienie pacjentek w ciąży i po porodzie, do którego dopłaca NFZ, okazuje się hitem wśród wielkopolskich szpitali.

Jadłospis przygotowany przez dietetyka, a nie przez szpitalnego księgowego, który zamiast kalorii liczy wydatki, został już wdrożony w 15 poznańskich i wielkopolskich lecznicach. Każda placówka dostaje teraz 18,20 zł dopłaty na dobę z NFZ. Jest to największe w kraju zainteresowanie programem, który, na razie eksperymentalnie i na krótko, zmienia głodowe i niedostosowane do potrzeb pacjentów racje żywnościowe.

– Z programu Dieta Mamy może skorzystać ponad 30 wielkopolskich placówek, więc liczymy, że podpiszemy jeszcze kilka umów – zapowiada Agnieszka Pachciarz, szefowa Wielkopolskiego Oddziału NFZ.

Z żywieniem położnic od dawna dobrze sobie radzi Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny w Poznaniu, największa porodówka w Wielkopolsce i jedna z największych w kraju, a także jedna z najnowocześniejszych, w której każdego roku przychodzi na świat 7 tys. Kubusiów i Zoś. To także jedna z nielicznych publicznych lecznic, która na forach pacjentów od dawna chwalona jest za wikt.