Historia medycyny

Gdy toniesz, masz najlepsze pomysły

Dr hab. med. Ryszard W. Gryglewski, prof. UJ

Katedra Historii Medycyny na Wydziale Lekarskim UJ CM

Henri Laborit (ryc. 1) urodził się w jakże znamiennym dla historii 1914 roku, w ówczesnych Indochinach Francuskich, w mieście, które później stanie się stolicą Wietnamu – Hanoi.

Jego ojciec, lekarz i oficer służący w wojskach kolonialnych, zmarł w 1920 roku w wyniku zakażenia tężcem. Sam Henri stanął w obliczu śmierci, gdy w wieku 12 lat wykryto u niego gruźlicę. Na szczęście choroba postępowała wolno, a dostępne wówczas leczenie okazało się na tyle skuteczne, że Laborit mógł ukończyć naukę w elitarnym paryskim liceum Carnota. Kształcił się w zakresie chemii, fizyki i nauk przyrodniczych, by potem złożyć egzaminy wstępne do Morskiej Szkoły Medycznej w Bordeaux. Chciał, idąc w ślady ojca, zostać lekarzem wojskowym, a służba w marynarce wojennej wydała mu się nader pociągająca. I rzeczywiście, po uzyskaniu dyplomu lekarskiego związał się początkowo ze światem ludzi morza. Już wówczas zaczęła go pociągać chirurgia, o której w coraz większym stopniu myślał jako o podstawowej specjalizacji.

Jak zwalczyć szok chirurgiczny

Laborit nie byłby jednak sobą, gdyby bezwzględnie wytrwał w tym postanowieniu. Jednocześnie podjął pracę w laboratoriach, przejawiając zainteresowanie postępami fizjologii eksperymentalnej. Trudno rozstrzygnąć, jak dalej potoczyłyby się losy francuskiego lekarza, gdyby nie wybuch drugiej już w jego życiu wojny światowej i klęska Francji w maju 1940 roku. Laborit służył na pokładzie starego niszczyciela „Siroco”, który brał udział w słynnej ewakuacji spod Dunkierki. 31 maja niemieckie łodzie torpedowe zatopiły okręt. Z 930 znajdujących się na jego pokładzie żołnierzy i członków załogi ocalało zaledwie 270. Wśród nich Laborit, który unosząc się w zimnych wodach kanału La Manche doszedł do wniosku, że przenikający z wolna chłód może znosić stopniowo uczucie bólu. I tak to traumatyczne doświadczenie skierowało francuskiego lekarza w nowym kierunku. Uratowany przez Brytyjczyków, powrócił szybko do Francji, odznaczony już wówczas Krzyżem Wojskowym. Los skierował go do głównej bazy marynarki wojennej do Dakaru w Afryce, gdzie też spędził resztę wojny.

Jednym z problemów, z którymi borykali się ówcześni lekarze, było zjawisko szoku chirurgicznego, śmiertelnego w skutkach powikłania śródoperacyjnego. Niektórzy szukali przyczyn w zaburzeniach któregoś z układów, najczęściej nerwowego, inni wskazyw...

Zbiegło się to z jego własnym doświadczeniem, gdyż wielokrotnie obserwował, jak wstrząs następował jeszcze przed rozpoczęciem operacji, gdy chory stawał się coraz bardziej świadomy tego, co go czeka. Laborit wysnuł stąd hipotezę, że mechanizm wstr...

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Nowa epoka hibernacji

Co to były za substancje i w jakiej występowały konfiguracji? Tego Laborit nie wiedział, chociaż jedną z nich, jak wykazywały badania [...]

Zaskakujące wyniki prób klinicznych

Gdy w rok później doniesienia Laborita stały się szerzej znane, centrala zwróciła baczniejszą uwagę na chirurga i zaoferowała mu etat w [...]

Znikające uczucie lęku

Po pierwsze, podany przed planowanym zabiegiem lub operacją nie tylko wyraźnie obniżał lub wprost znosił uczucie lęku, a nawet, jak relacjonowali [...]

Psychiatria też jest zainteresowana

Sprawa szybko stała się głośna, a opis działania P-4560 wzbudził zainteresowanie nie tylko chirurgów. Laborit, świadomy swego sukcesu, opowiadał każdemu, czy [...]

Sukces ma wielu ojców

Delay, wspólne ze swoim kolegą Pierrem Denikerem, zdecydował się sprawdzić skuteczność P-4560 na pacjentach. Wiosną 1952 roku Delay publicznie przedstawił wyniki [...]