Na ważny temat

Potrzebni nam urzędnicy mówiący językiem stomatologów

O tym, jak udoskonalony będzie system kwalifikacji wad zgryzu i jakie zmiany są konieczne w polskiej ortodoncji z prof. dr hab. med. Beatą Kawalą, konsultantem krajowym w dziedzinie ortodoncji, kierownikiem Katedry Ortopedii Szczękowej i Ortodoncji we Wrocławiu, rozmawia Iwona Dudzik.

O tym, jak udoskonalony będzie system kwalifikacji wad zgryzu i jakie zmiany są konieczne w polskiej ortodoncji z prof. dr hab. med. Beatą Kawalą, konsultantem krajowym w dziedzinie ortodoncji, kierownikiem Katedry Ortopedii Szczękowej i Ortodoncji we Wrocławiu, rozmawia Iwona Dudzik.


MTS: Ortodoncję w Polsce czeka transformacja. Eksperci powołani przez konsultanta krajowego kończą prace nad zmianami w tej dziedzinie. Czego należy się spodziewać?


Prof. dr hab. Beata Kawala:
Pojawią się nowe zasady diagnostyki ortodontycznej. Nasz system oceny wad nie zmienił się od 1956 roku i odbiega od tego, jaki obowiązuje w pozostałych państwach UE. To poważny problem. Jeśli prowadzimy badania naukowe i publikujemy wyniki, to mamy kłopot z porównaniem ich z europejskimi. Utrudniona jest także współpraca z ośrodkami zagranicznymi. Na szczęście zespół ekspertów, który zajmuje się opracowaniem nowych zasad diagnostyki, właśnie kończy prace. Efektem będzie publikacja dla studentów i lekarzy ortodontów, która już wkrótce zostanie wydana. Znajdzie się w niej m.in. nowe nazewnictwo wad zgryzu – takie, jakie obowiązuje na całym świecie. To będzie ważne zarówno dla szybkiej kwalifikacji pacjentów, jak też dla płatnika, ponieważ nowe zasady będą bardziej przejrzyste. Inne grono ekspertów pracuje nad zagadnieniami związanymi z refundacją leczenia ortodontycznego.

Zmiany proponowane przez oba zespoły będą przekształceniem, jakiego w ortodoncji nie było od ponad 50 lat. Będą one miały wpływ na kształcenie studentów i lekarzy anglojęzycznych, którzy skarżą się, że diagnostyki według Antoniny Orlik-Grzybowskiej nie przytacza żaden zagraniczny podręcznik. W praktyce także w Polsce już z niej w pełni nie korzystamy.


MTS: A jak wygląda sytuacja z miejscami specjalizacyjnymi?


B.K.:
W tej chwili w Polsce jest ok. 1200 specjalistów, czyli jeden przypada na ok. 30 tys. mieszkańców. To odpowiednia liczba, ale problemem jest nierównomierne rozłożenie ortodontów. Zdarza się, że ortodonci z dużych miast muszą aktywnie szukać pacjentów w pobliskich miejscowościach, w których tego typu usług brakuje. Mimo to, chętnych na specjalizację jest w dalszym ciągu więcej niż miejsc. Jeśli chodzi o możliwość jej odbycia – decydującym kryterium przyjęcia jest wynik egzaminu lekarsko-dentystycznego. Barierę stanowi natomiast liczba miejsc w ośrodkach akredytowanych. Kierownicy specjalizacji nieustannie podnoszą kwestię niedoszacowania kosztów, jakie ponoszą, kształcąc młodych lekarzy. Moim zdaniem należałoby rozważyć możliwość płatnej specjalizacji.