Rezydenci na SOR-y? Formuła „nadzoru niebezpośredniego”

13 grudnia 2018

Dyrektorzy szpitali polemizują z konsultantem krajowym w dziedzinie interny: Nie ma innego wyjścia.

Trwa zażarta dyskusja o nowych programach specjalizacji przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Umożliwiają one pełnienie dyżurów na SOR-ach i izbach przyjęć przez rezydentów pediatrii, chirurgii oraz interny. Rezydenci oburzają się, że nie powinni tam dyżurować.
Pomysł łatania dziur kadrowych rezydentami skrytykował na podyplomie.pl prof. dr hab. med. Jacek Imiela, krajowy konsultant w dziedzinie chorób wewnętrznych.
Głos zabrał także prof. Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali.
– Musimy łatać dziury spowodowane brakami specjalistów medycyny ratunkowej – mówi podyplomie.pl prof. Jarosław J. Fedorowski.
Proponuje on rozgraniczyć rezydentów młodszych i starszych, czyli tych w trakcie pierwszych dwóch lat rezydentury i po dwóch latach. – Rezydenci starszych lat mogliby dyżurować pod nadzorem niebezpośrednim lekarza specjalisty. Co to oznacza? Rezydent samodzielnie oceniałby pacjenta i podejmował część decyzji. Te najistotniejsze, np. o operacji czy przyjęciu pacjenta do szpitala, konsultowałby z lekarzem specjalistą, który z powodzeniem może być osiągalny za pomocą urządzeń teleinformatycznych. Takie rozwiązania powszechnie stosuje się w USA czy Wielkiej Brytanii – tłumaczy prof. Fedorowski.
Prof. Fedorowski odniósł się także do stanowiska prof. Jacka Imieli, który domaga się wprowadzenia egzaminu po skończeniu modułu z interny – jako warunku koniecznego, aby dopuścić rezydenta do dyżurów pod nadzorem specjalisty.
Według prof. Fedorowskiego egzamin nie jest konieczny. – Niezbędny natomiast jest system wewnętrznej akredytacji w każdym szpitalu. Powinna to być stała załoga odpowiedzialna za sprawdzanie umiejętności poszczególnych lekarzy w każdej specjalności. Taką rolę może też pełnić dyrektor ds. lecznictwa szpitala i po konsultacji z kierownikiem specjalizacji oraz kierownikiem oddziału sprawdzać, jakie uprawnienia uzyskał w trakcie szkolenia lekarz, a także w jakim zakresie można go dopuścić do pacjenta – tłumaczy prof. Fedorowski.
W jego ocenie w pełni samodzielne dyżury rezydentów byłyby możliwe na ostatnim roku szkolenia za zgodą dyrektora ds. medycznych.
Prof. Imiela na podyplomie.pl podkreślał także, że dyżury na SOR-ach muszą odbywać się na zasadzie dobrowolności, a nie wbrew woli rezydenta. Jak podkreśla prof. Fedorowski, rezydenci nie powinni pracować w systemie 17-godzinnych dyżurów jak specjaliści, tylko zmianowym – 12-godzinnym.
– Konieczna jest więc zmiana organizacji pracy, która uporządkuje zarówno kwestie dyżurów, jak i odpoczynku po nich – powiedział nam prof. Fedorowski.

ID

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować