Dymisja dyrektora za poniżenie rezydenta?

20 lutego 2019

Tego domagają się związki zawodowe.

Afera wywołana ujawnieniem rozmowy między wicedyrektorem Szpitala Biziela Zbigniewem Sobocińskim i szefem organizacji związkowej lekarzy, rezydentem Bartoszem Fiałkiem, trwa. Związki zawodowe nie ustępują. Dwa dni temu Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy opublikował nagranie i stenogram feralnej rozmowy, a dzisiaj zwrócił się do rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu „w sprawie niewłaściwego sposobu zarządzania personelem medycznym przez dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy”. To już drugie pismo, wcześniejsze z 31 stycznia pozostało bez odpowiedzi. – Osoby tak zarządzające szpitalem powinny – w ocenie OZZL – ustąpić ze stanowiska, jeżeli nie potrafią zmienić się w tym względzie – czytamy w piśmie podpisanym przez przewodniczącego związku Krzysztofa Bukiela. Domaga się on spotkania i rozwiązania problemu.
Przypomnijmy, że związkowiec został wezwany przez wicedyrektora na dywanik w reakcji na to, że wskutek jego interwencji kontrolę wszczęła w szpitalu Państwowa Inspekcja Pracy.
W gabinecie ze strony wicedyrektora padały wulgaryzmy i groźby wyrzucenia z pracy „za dezorganizację pracy i próbę zaburzenia działalności szpitala”.
Bartosz Fiałek był liderem protestu lekarzy rezydentów w 2017 roku, a obecnie jest szefem zakładowego OZZL oraz szefem związku z Bydgoszczy. Jako związkowiec w Szpitalu Biziela podważał wydane w grudniu zarządzenie dotyczące organizacji pracy na SOR. Po tym jak z pracy na SOR zrezygnowała dotychczasowa obsada, tamtejszymi pacjentami mieli zajmować się przejściowo lekarze z klinik.
Bartosz Fiałek, kierując się opinią prawników, a także stanowiskiem bydgoskiej izby lekarskiej, najpierw próbował doprowadzić do zmiany zarządzenia wewnątrz szpitala. Ponieważ reakcji nie było, wysłał pisma do instytucji uprawnionych do kontroli, m.in. inspekcji pracy, NFZ, urzędu wojewódzkiego i resortu zdrowia.
Wicedyrektor szpitala, dr n. med. Zbigniew Sobociński, jest ginekologiem i byłym przewodniczącym bydgoskiej rady miejskiej (PO).

ID

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować