System się wali, winni dyrektorzy?

04 kwietnia 2019

Trwa szukanie odpowiedzialnych za tragiczną sytuację na SOR-ach.

Po serii zdarzeń, do których doszło w ostatnim czasie na szpitalnych oddziałach ratunkowych, problem działania tych oddziałów stał się gorącym kartoflem odrzucanym przez wszystkich odpowiedzialnych za ochronę zdrowia.
Senator PiS Konstanty Radziwiłł zaatakowany przez posła PO Bartosza Arłukowicza w studiu TVN24 winą obarczył dyrektorów szpitali. Stwierdził, że nie byłoby natłoku pacjentów w SOR-ach, gdyby dyrektorzy szpitali zastosowali się do wprowadzonych za jego kadencji zapisów ustawy o sieci szpitali, by lżej chorzy pacjenci kierowani byli do nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. – Dyrektorzy szpitali mają szansę, żeby zorganizować pracę tak, by strumień chorych skierować w dwa różne miejsca, by nie dochodziło do sytuacji, kiedy ciężko chorzy pacjenci muszą czekać w kolejce z lżej chorymi – wyjaśnił. Podkreślił przy tym, że „w szpitalu nikt nie może umierać na krzesełku w oczekiwaniu na lekarza”.
Na doniesienia o dramatycznej sytuacji na SOR-ach zareagował także resort zdrowia. Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że pracuje nad wdrożeniem zmian, które pozwolą usprawnić działanie tych oddziałów. Określanie stanu zagrożenia życia i zdrowia będzie się odbywać na podstawie jednakowych, jasno sprecyzowanych kryteriów triażu.
Aktualnie w kilku szpitalach trwa pilotaż elektronicznego systemu TOPSOR, który monitoruje i porządkuje ruch pacjentów w obrębie szpitalnego oddziału ratunkowego.
Od 1 października triaż ma być obowiązkowo stosowany na 76 największych szpitalnych oddziałach ratunkowych w całym kraju, które obsługują zdecydowaną większość pacjentów trafiających na SOR. Docelowo, od 1 stycznia 2021 roku, system ten będzie obowiązywał na wszystkich szpitalnych oddziałach ratunkowych w Polsce.
Resort informuje, że na polecenie Ministerstwa Zdrowia oddziały wojewódzkie NFZ w całym kraju rozpoczną szkolenia dla pracowników szpitalnych oddziałów ratunkowych.
Media informowały w ostatnim czasie m.in. o przypadku zgonu 39-latka na izbie przyjęć Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego, opisywały także zdarzenia w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu, Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu i Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej.

ID

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować