Nie wszyscy muszą codziennie raportować

20 sierpnia 2019

NFZ robi wyjątek dla tych, którzy nie mają możliwości codziennej aktualizacji list oczekujących

Od lipca br. właściciele indywidualnych praktyk lekarskich muszą każdego dnia roboczego do godziny 10.00 przekazać informację o pierwszym wolnym terminie udzielenia świadczenia według stanu na koniec dnia poprzedniego. Harmonogram przyjęć ma odzwierciedlać planowane terminy udzielenia świadczeń wszystkim osobom, które zgłaszają się do świadczeniodawcy, tj. obok pacjentów pierwszorazowych powinni być widoczni także pacjenci przyjmowani na bieżąco, kontynuujący leczenie oraz osoby mające prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejnością lub w trybie nagłym.

NFZ liczy, że dzięki wprowadzonym zmianom zobaczy pełen obraz ruchu pacjentów w placówkach medycznych. Będzie też mieć pełną ewidencję dotyczącą tego kogo, kiedy i w jakim trybie przyjęto. 

Oprócz podmiotów, które dotychczas miały obowiązek prowadzić listy oczekujących (szpitale i przychodnie specjalistyczne), dodatkowo do prowadzenia harmonogramu przyjęć i list oczekujących są zobowiązani świadczeniodawcy udzielający świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej oraz świadczeń opieki paliatywnej i hospicyjnej. W ocenie resortu zdrowia, uzasadnieniem do wprowadzenia tego rozwiązania jest fakt, że w związku ze starzeniem się społeczeństwa rośnie zapotrzebowanie na świadczenia opieki długoterminowej i paliatywnej. Są jednak zabiegi, których ten obowiązek nie dotyczy. Chodzi o świadczenia, dla których jest prowadzona odrębna lista oczekujących, np. diagnostykę onkologiczną lub leczenie onkologiczne. 

Jest też wyjątek dotyczący częstotliwości zgłaszania. W przypadku ograniczonych możliwości technicznych dyrektor oddziału wojewódzkiego funduszu, właściwy ze względu na miejsce udzielania świadczenia, może wyrazić zgodę na przekazywanie informacji o pierwszym wolnym terminie udzielenia świadczenia przez świadczeniodawcę raz w tygodniu. 


INK

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować