Katarzyna Pikulska: wyrok sądu to jedyna opcja

19 listopada 2019

Rozpoczął się proces o ochronę dóbr osobistych wytoczony TVP przez rezydentkę

– Jako środowisko medyczne rozpoczynamy walkę o godność polskich medyków. Obrażanie osób, które na co dzień pomagają, jest nieetyczne i chcemy, by się skończyło. Chodzi o prawdę i o powiedzenie słowa „przepraszam”. Nie poddamy się. Jedyną opcją jest wyrok sądu. Nie ma mowy o ugodzie  – mówiła lek. Katarztyna Pikulska po rozprawie.
We wtorek rozpoczął się proces o ochronę dóbr osobistych, który Katarzyna Pikulska, jedna z twarzy protestu rezydentów sprzed dwóch lat, wytoczyła Telewizji Polskiej.
Przypomnijmy: w październiku 2017 roku podczas protestu Porozumienia Rezydentów stacja TVP Info, a później „Wiadomości” TVP, wyemitowały materiał o „niestroniących od luksusu” rezydentach, którzy tylko udają biedę. Całość ilustrowana była zdjęciami z profilów Katarzyny Pikulskiej w mediach społecznościowych. Tymczasem zdjęcia nie pochodziły – jak to przedstawiono – z egzotycznych wakacji, ale głównie z wyjazdów na misje medyczne do Tanzanii i Kurdystanu.
W konsekwencji na lekarkę wylała się fala hejtu.
Przed procesem poparcie dla lekarki wyraził OZZL, sprzeciwiając się szkalowaniu kogokolwiek oraz manipulowaniu informacjami dla podważenia wiarygodności i dobrego imienia. – Takie działania rujnują więzy społeczne i utrudniają znalezienie rozwiązania najtrudniejszych problemów społecznych w naszym kraju, w tym przypadku – fatalnej sytuacji publicznej ochrony zdrowia – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez zarząd OZZL.
Wcześniej solidarność z lekarką deklarował prof. Mirosław Wielgoś, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Wsparcia finansowego w toczącym się procesie udzieliła Naczelna Rada Lekarska.
Lek. Pikulska domaga się od Telewizji Polskiej przeprosin w głównym wydaniu „Wiadomości” i 30 tys. zł dla fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.
– Powództwo opieramy na przepisach dotyczących dóbr osobistych: art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, oraz braku rzetelności dziennikarskiej, czyli art. 12 prawa prasowego. Osią sporu jest naruszenie prawa do wizerunku poprzez posłużenie się prywatnymi fotografiami i ich upublicznienie zarówno na stronie TVP, jak i w „Wiadomościach” bez zgody zainteresowanej – tłumaczył w „Rzeczpospolitej” pełnomocnik lek. Pikulskiej, mecenas Robert Sagan, radca prawny z kancelarii Brudkowski i Wspólnicy.
We wtorek przesłuchano świadków. Następna rozprawa odbędzie się 16 kwietnia.

ID

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować