Nie słuchajcie naukowców, których wiedza jest odległa od chorób zakaźnych

Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych ostrzega przed szkodliwymi teoriami

Do ignorowania apeli osób, które nazywają się naukowcami i lekarzami, a których zakres kompetencji nie wskazuje na posiadanie wiedzy uprawniającej do wydawania opinii na temat chorób zakaźnych, a w szczególności COVID-19, wezwało Polskie Towarzystwo Epidemiologów i  Lekarzy Chorób Zakaźnych w liście skierowanym do prezydenta RP, premiera, ministra zdrowia oraz innych decydentów.
To odpowiedź na list rozpowszechniony przez grupę przedstawicieli nauki, w którym zasugerowano, że na skutek masowych szczepień przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 może umrzeć więcej osób niż obecnie z powodu COVID-19 oraz że preparaty, które nie zostały właściwie przebadane, mogą doprowadzić do "nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów".
List wywołał oburzenie ekspertów chorób zakaźnych, niektórzy z nich domagają się wyciągnięcia konsekwencji wobec autorów listu za sianie paniki i rozpowszechnianie nienaukowych teorii.
Jak przypomina w liście Polskie Towarzystwo Epidemiologów i  Lekarzy Chorób Zakaźnych, to specjaliści chorób zakaźnych od blisko roku diagnozują i leczą chorych z COVID-19 oraz stykają się codziennie ze śmiercią powodowaną przez SARS-CoV-2. - Jako lekarze nie możemy pozwolić na dalsze przedłużanie paraliżu opieki zdrowotnej w sytuacji dostępności szczepionki pozwalającej na przerwanie pandemii. Każdy dzień zwłoki w udostępnieniu Polakom szczepień przeciw SARS-CoV-2 przyniesie kolejne kilkaset zgonów, czyli nawet 15 tysięcy przedwczesnych śmierci miesięcznie spowodowanych tylko przez COVID-19, a przecież ludzie umierają także w wyniku utrudnionego dostępu do świadczeń zdrowotnych związanych z innymi schorzeniami. Jako lekarze i naukowcy zajmujący się od wielu lat chorobami zakaźnymi pragniemy przypomnieć o milionach istnień ludzkich ocalonych dzięki wdrożonym w przeszłości programom szczepień przeciw ospie prawdziwej, polio, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B i wielu innym chorobom zakaźnym – czytamy.
Jednocześnie specjaliści zaapelowali do Polaków. - Jeżeli nie macie Państwo swojego zdania i chcecie lub musicie słuchać głosów doradczych, nie słuchajcie tych, których doświadczenie i wiedza są odległe od chorób zakaźnych, immunologii i wakcynologii. Zanim posłuchacie ich opinii, sprawdźcie kompetencje, bo nie każdy kto tytułuje się doktorem, skończył studia medyczne, nie każdy lekarz posiada właściwą wiedzę i nie każdy profesor jest ekspertem w tej konkretnej dziedzinie. Wsłuchajcie się w głos lekarzy, którzy na co dzień zajmują się chorymi z COVID-19 i mają już dość żniwa śmierci na oddziałach zakaźnych i intensywnej terapii. Posłuchajcie głosu zakaźników, epidemiologów, immunologów i wakcynologów, którzy wiedzą, że szczepionka przeciw SARS-CoV-2 nie jest wymysłem ostatnich miesięcy, tylko wynikiem wielu lat pracy nad technologią, która teraz dopiero znalazła zastosowanie. Dzięki nowoczesnym technikom informatycznym i aktywnemu wsparciu wielu instytucji, badania kliniczne, które  w przeszłości trwały latami, mogły zostać przeprowadzone szybko i sprawnie. Olbrzymia liczba zakażeń sprawiła, że w przeciwieństwie do badań nad lekami i szczepionkami w innych chorobach, rekrutacja przebiegła niezwykle szybko, ale bez naruszenia obowiązujących procedur. Czy szczepionki przeciw SARS-CoV-2 mają działania niepożądane? Oczywiście, że mają, ale są one takie same, jak w przypadku innych szczepień – napisali eksperci.
Przypomnieli także, że podawanie każdego leku i szczepionki wiąże się z jakimś ryzykiem, dlatego zlecając każdy, nawet najprostszy preparat medyczny, lekarz musi rozważać za i przeciw, korzyści wobec ryzyka. - W tym wypadku rachunek jest prosty, ryzyko krótkotrwałego bólu w miejscu podania czy nawet uczucie zmęczenia naprzeciwko ryzyka śmierci z powodu COVID-19, które wśród polskich pacjentów wymagających hospitalizacji przekracza 7%, a u chorych z koniecznością wsparcia wentylacją mechaniczną (zastosowanie respiratora) sięga 67% - czytamy.
Autorzy zaapelowali o zintensyfikowanie działań, które pozwolą na szybką rejestrację szczepionki i rozwiązanie problemów logistycznych związanych ze szczepieniami.
Treść apelu podpisali wszyscy członkowie Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i  Lekarzy Chorób Zakaźnych: prof. dr hab. Robert Flisiak, prof. dr hab. Małgorzata Pawłowska, prof. dr hab. Krzysztof Tomasiewicz, dr med. Agnieszka Czauż-Andrzejuk, prof. dr hab. Michał Garlicki, prof. dr hab. Waldemar Halota, dr hab. Jerzy Jaroszewicz, dr med. Alicja Kalinowska, dr hab. Dorota Kozielewicz, prof. dr hab. Magdalena Marczyńska, prof. dr hab. Anatol Panasiuk, prof. dr hab. Sławomir Pancewicz, prof. dr hab. Anna Piekarska, prof. dr hab. Krzysztof Simon, dr hab. Dorota Zarębska-Michaluk.

id

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować