Farmaceuci uczą się szczepić pacjentów

Kwalifikacja lekarska zbędnym przeżytkiem?

Farmaceuci przygotowują się do szczepień pacjentów – donosi „Rzeczpospolita”.
Według gazety, w ciągu trzech dni Naczelna Izba Aptekarska zebrała ponad tysiąc zgłoszeń od farmaceutów zainteresowanych szkoleniem. Jak wyjaśnia Michał Byliniak, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie, chcą oni pomóc w akcji szczepień przeciwko COVID-19.
Wykonywanie masowych szczepień umożliwi farmaceutom, diagnostom laboratoryjnym czy fizjoterapeutom nowelizacja ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, której projekt wrócił do Sejmu po poprawkach Senatu. Zgodnie ze zmienianym art. 21 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, szczepienie przeciw COVID-19, oprócz lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych, mogą wykonać także fizjoterapeuci, farmaceuci, higienistki szkolne i diagności laboratoryjni, posiadający kwalifikacje do wykonywania szczepień.
Część farmaceutów już teraz deklaruje, że w przyszłości chciałaby u siebie w aptekach organizować szczepienia przeciwko grypie.
Przypominają, że w wielu krajach przy niektórych szczepieniach nie ma obowiązku badania lekarskiego. Jeden z cytowanych przez gazetę farmaceutów zauważa, że badanie sprowadza się do zmierzenia temperatury i przejścia z pacjentem ze zrozumieniem przez kolejne pozycje kwestionariusza.
Michał Byliniak wskazuje na stanowisko konsultantów krajowych medycyny rodzinnej i pediatrii, Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej i Polskiego Towarzystwa Wakcynologii ws. kwalifikacji do szczepień przeciw COVID-19 rekomendujące, by kwalifikację ograniczyć do zebrania wywiadu. Natomiast badanie fizykalne powinno być przeprowadzone zawsze w przypadku wątpliwości co do stanu zdrowia.

id