Rezydenci o nieprawidłowościach na lekarskim w Siedlcach
Czy tak może odbywać się kształcenie lekarzy?
Niepokojące informacje na temat jakości nauczania na kierunku lekarskim na Uniwersytecie w Siedlcach przekazał lek. Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. W piśmie do dr hab. inż. Janusza Uriasza, przewodniczącego PKA oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wskazuje na karygodne poczynania uczelni, takie jak brak odpowiedniej kardy wykładowców, programów nauczania, czy zaplecza do praktyk studenckich.
- Jako organizacja, która od niemal dwóch lat walczy z degradacją kształcenia wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec opisanych praktyk – pisze Sebastian Goncerz.
Moment jest nieprzypadkowy, ponieważ 11-12 marca PKA zapowiedziała audyt kierunku lekarskiego w Siedlcach. Choć uzyskał on dotychczas negatywną ocenę PKA, w dalszym ciągu kształci studentów.
Rezydenci przytaczają pozyskane przez nich informacje, które podważają wiarogodność raportu samooceny przygotowanego przez Uniwersytet w Siedlcach. Wątpliwość budzi m.in. podana liczba studentów, która obecnie może być o połowę niższa.
Ponadto zastrzeżenia budzi fakt, że umowy zawarte ze szpitalami i klinikami w większości mają charakter deklaratywny i ogólnego porozumienia, bez umocowania prawnego oraz zakresu odpowiednich zobowiązań.
Lekarze wskazują też na brak programu studiów na pełny okres kształcenia. Dostępne dokumenty przedstawiane przez uczelnię zawierają jedynie jego zarys bez konkretnych rozwiązań.
W ocenie rezydentów, w kwestii przygotowania uczelni do kolejnej oceny PKA brak postępów. - Według naszych informacji przyjęto do pracy jednego prof. nauk medycznych i jednego lekarza, co w obliczu poprzednio prezentowanego w raporcie PKA wykazu nieprawidłowo obsadzonych zajęć stanowi 5% zmianę. Uczelnia w dalszym ciągu nie posiada więc potencjału kadrowego adekwatnego do powierzonego zadania – czytamy.
W liście poruszono także kwestię sylabusów przedmiotów, które są kopiami sylabusów z innych uczelni. Lekarze prowadzący zajęcia ze studentami nie są włączani do procesu tworzenia tych sylabusów.
Zwrócono też uwagę na inne kwestie, takie jak brak procedur bezpieczeństwa w wypadku zakłucia.
- Biorąc pod uwagę, że posiadają Państwo narzędzia mogące wyjaśnić wyżej wymienione zdarzenia zwracamy się z uprzejmą prośbą o zwrócenie szczególnej uwagi w kontekście przytoczonych ewentualnych nieprawidłowości. Kształcenie przyszłych pokoleń lekarzy nie może odbywać się na uczelniach nieprzygotowanych do realizacji toku studiów na kierunku lekarskim. Studenci, pracownicy, a w szczególności pacjenci muszą mieć pewność co do rzetelności Uczelni - czytamy.
Autorzy wyrażają nadzieję, że instytucjom nadzorującym kształcenie przyszłych lekarzy zależy na ich przygotowaniu do pracy i podejmą odpowiednie działania.