Bez nazwy %e2%80%93 kopia%2838%29

CeZ wygrywa w KIO: przetarg na asystenta AI dla e-rejestracji może ruszyć dalej

Co z wdrożeniem projektu, który wzbudził w branży dyskusję?

Centrum e-Zdrowia (CeZ), instytucja odpowiadająca za systemy informatyczne w ochronie zdrowia, ogłosiło pozytywne rozstrzygnięcie w sporze prawnym dotyczącym zamówienia na system asystenta AI (voicebota) dla centralnej e-rejestracji pacjentów. Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) uznała, że warunki przetargu zostały przygotowane zgodnie z prawem i oddaliła odwołanie złożone przez jednego z wykonawców.
Decyzja Izby oznacza, że po wielu miesiącach przerwy i przesunięć harmonogramu procedura może wejść w kolejny etap. Otwarcie ofert planowane jest na 9 stycznia 2026 r.

O co chodziło w sporze
Przedmiotem zamówienia jest dostawa, wdrożenie oraz 60-miesięczne utrzymanie gotowego systemu głosowego asystenta AI, który ma wspierać pacjentów dzwoniących do centralnej e-rejestracji. System ma nie tylko rozpoznawać mowę i generować odpowiedzi, ale także umawiać wizyty w systemie ochrony zdrowia.
Zgodnie z warunkami postawionymi przez CeZ, oferty miały zawierać próbkę demonstracyjną działającego systemu. Zamawiający uzasadniał ten wymóg tym, że technologiczne rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji – w szczególności te operujące na dużych wolumenach głosowych interakcji – różnią się znacznie jakością i stabilnością. Demonstracja miała umożliwić weryfikację działania systemów: ASR (rozpoznawanie mowy), NLU (rozumienie języka naturalnego) oraz TTS (synteza mowy). To miało zapobiec sytuacji, w której kontrakt uzyska dostawca oferujący jedynie obietnice.
Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że takie kryteria są prawidłowe i zgodne z zasadami zamówień publicznych, a odwołanie złożone przeciwko tej specyfikacji nie zasługiwało na uwzględnienie.

Kontrowersje wokół przetargu
Przetarg wzbudzał od początku spore kontrowersje — zarówno z racji skali, jak i sposobu jego przygotowania. W dokumentacji wskazano, że projekt wart niemal 28 milionów złotych ma być zrealizowany w ciągu zaledwie kilkunastu tygodni (ok. 3 miesięcy). Termin wynikający z dokumentacji i uzasadniony środkami z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) był oceniany przez ekspertów jako bardzo krótki. Krytycy argumentowali, że wymóg jednoczesnej dostawy całości rozwiązania pod klucz, wraz z hardware’ową integracją i pełną dokumentacją, w tak krótkim czasie może faworyzować jednego konkretnego wykonawcę dysponującego już gotowym produktem.
Niektórzy komentatorzy branżowi i eksperci rynku IT, cytowani w mediach, oceniali, że specyfikacja może być „pisana pod konkretny produkt” — innymi słowy: tylko dostawcy, którzy mają  już do pokazania gotowy w pełni zbudowany i zweryfikowany system, są w stanie spełnić wszystkie wymagania. Zarówno termin realizacji, jak i zakres koniecznych funkcjonalności (m.in. obsługa ogromnej liczby jednoczesnych połączeń, adaptacja do różnych języków i standardów medycznych, brak błędów krytycznych) były uznawane przez niektórych za wyjątkowo wymagające.
Przetarg był przesuwany wielokrotnie, często o dni lub tygodnie, co tylko wzmocniło wrażenie, że harmonogram jest napięty. Dodatkową presję wywarło przypomnienie przez przedstawicieli rządu, że brak odbioru systemu przed 19 czerwca 2026 r. mógłby skutkować utratą części środków z KPO.

Co decyzja KIO oznacza dla ochrony zdrowia?
Dla samych lekarzy i pracowników ochrony zdrowia ta sprawa ma pośrednie, ale istotne znaczenie:
•    Centralna e-rejestracja jest kluczowym elementem systemu dostępu do świadczeń – jeśli telefoniczne umawianie wizyt ma być wspierane przez AI, powinno działać bezbłędnie, szczególnie dla osób starszych i mniej obeznanych z technologią.
•    Głosowy asystent AI, jeśli zostanie wdrożony, może odciążyć recepcje, call center i przyspieszyć obsługę pacjentów, co w warunkach przepełnionych poradni jest szczególnie pożądane.
•    Jednocześnie błędy systemowe lub jego niska jakość mogłyby generować frustrację pacjentów i dodatkowe obciążenia dla pracowników placówek.

Problem wydatków i transparentności
Krytycy systemu zwracali także uwagę, że w sytuacji gdy publiczne szpitale, poradnie i fundusz zdrowia borykają się z dziurą budżetową, każdy znaczny wydatek powinien być uzasadniony i przejrzysty. Argumentowano, że wydatek 28 mln zł nie powinien być tak pospieszny, lecz wymaga starannej oceny sensowności technologicznej i kosztowej.
Z drugiej strony zwolennicy projektu podkreślają, że inwestycja w nowoczesne narzędzia AI może przynieść długofalowe oszczędności dla systemu opieki zdrowotnej i poprawić dostęp pacjentów do świadczeń.

Kiedy rozstrzygnięcie i wdrożenie?
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 9 stycznia 2026 r. zostaną otwarte oferty. Centrum e-Zdrowia ma następnie je ocenić, biorąc pod uwagę cenę, termin realizacji i jakość demonstracji technologicznej i doprowadzić do podpisania umowy z wykonawcą, który najlepiej spełni te kryteria.
Zgodnie z dokumentami postępowania asystent AI musi być wdrożony najpóźniej do 1 lipca 2026 roku.

id, Źródło: CeZ.gov.pl, wPolityce.pl