Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (400 KB)
Komentarz

Zaburzenia seksualne u kobiet są wypadkową wielu czynników: psychicznych, somatycznych, kulturowych. Zależą od jakości związku, w jakim kobieta się znajduje. Mogą się objawiać utratą pożądania, zaburzeniami podniecenia i zaburzeniami przeżywania orgazmu. Może im towarzyszyć odczuwanie bólu związanego ze współżyciem. Natężenie powyższych zaburzeń może być rozmaicie nasilone i mieć istotny wpływ na funkcjonowanie kobiety i jej partnera.

W dziejach seksuologii było kilka istotnych wydarzeń. Były to przede wszystkim prace Freuda, później Kinseya, Mastersa i Johnson, wynalezienie przed przeszło 50 laty tabletki antykoncepcyjnej, później internetu i Viagry. Wszystkie te wydarzenia zmieniły postrzeganie seksualności. Pojawienie się tabletki antykoncepcyjnej dokonało rewolucji w kobiecej seksualności – nastąpiło oddzielenie prokreacji od przyjemności seksualnej. Orgazm i przyjemność towarzysząca aktywności seksualnej stały się wartością samą w sobie.

Istnieje wiele różnic w podejściu do seksualności zależnych od kręgu kulturowego, statusu ekonomicznego czy wykształcenia. W Polsce, znajdującej się pod wpływem katolicyzmu, seks przez stulecia nie zajmował istotnej roli w życiu człowieka, był stłumiony, służył wyłącznie prokreacji. Nic więc dziwnego, że wciąż jest tematem tabu. Zarówno dla pacjentów, jak i (niestety!) dla wielu lekarzy. Praktyka pokazuje, że lekarze boją się pytać pacjentów o ich życie seksualne w obawie przed posądzeniem o „niezdrową” ciekawość. Z kolei pacjenci oczekują od lekarzy zainteresowania się tą sferą, sami nie mając odwagi, by o tym mówić.

Ginekolodzy z racji swojej specjalności są często lekarzami pierwszego kontaktu dla większości kobiet. Kadra lekarzy seksuologów w Polsce liczy około 150 specjalistów. Ciężar poradnictwa i leczenia w zakresie zdrowia seksualnego musi zatem w dużej mierze spoczywać na ginekologach. Większość zaburzeń seksualnych u kobiet może być z powodzeniem rozpoznawana i leczona początkowo przez przeszkolonych w zakresie podstaw seksuologii lekarzy ginekologów. W wielu dziedzinach życia mamy do czynienia z globalizacją. Dotyczy ona również, a może zwłaszcza, medycyny.

Wytyczne ACOG są dobrą próbą uporządkowania problemów terapeutycznych z zakresu zdrowia seksualnego, z jakimi spotyka się w swojej praktyce każdy ginekolog. Zakładając, że przyszłość należy do medycyny holistycznej, my, ginekolodzy, powinniśmy bardziej dbać o zdrowie seksualne swych pacjentek.

W codziennej praktyce najczęściej spotykamy się z zaburzeniami seksualnymi związanymi z: nieprawidłowym wytwarzaniem hormonów, zmianami zapalnymi, stosowanymi lekami, przebytymi operacjami. Często pacjentki zgłaszają bolesność występującą w trakcie współżycia. Zaburzenia seksualne związane z wydzielaniem hormonów lub stosowaniem preparatów hormonalnych są skutecznie leczone przez ginekologów, co poprawia funkcjonowanie pacjentek w sferze seksu. Substytucja testosteronu, głównie u kobiet po menopauzie, nie jest powszechnie stosowana, głównie ze względu na brak zarejestrowanego w Polsce preparatu zawierającego odpowiednio małe dawki.

Istnieje powszechne przekonanie o negatywnym wpływie antykoncepcji na libido. Wyniki różnych badań nie są jednorodne i wykazują rozmaity zakres nasilenia działań – od braku wpływu aż do zmniejszenia libido u 30% pacjentek. Z kolei stosowanie hormonalnej terapii u pacjentek po menopauzie z reguły sprzyja utrzymaniu sprawności seksualnej. Najkorzystniejszy wpływ na libido obserwuje się w trakcie stosowania preparatów zawierających enantan prasteronu i walerian estradiolu oraz tibolon. Duże znaczenie ma dopochwowe stosowanie estrogenów. Częstą przyczyną zmniejszenia popędu i zaburzeń orgazmu są: hiperprolaktynemia i niedoczynność tarczycy.

Wyniki badań dotyczących reaktywności seksualnej pacjentek po histerektomii w porównaniu do amputacji trzonu macicy nie wykazują istotnych różnic. Pacjentki aktywne seksualnie przed operacją z reguły dość szybko wznawiają współżycie i nie zgłaszają istotnych zmian.

Zmiany zapalne narządów płciowych są oczywistą przyczyną zaburzeń seksualnych przebiegających głównie z bólem. Te stany są również z powodzeniem leczone przez ginekologów.

Wiele leków stosowanych przez pacjentki z różnych wskazań może wpływać negatywnie na sprawność seksualną. Chyba największe znaczenie mają leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI, leki psychotropowe, hipotensyjne, przeciwhistaminowe, następnie kortykosteroidy i antykoncepcja hormonalna – głównie preparaty o silniejszym działaniu antyandrogenowym.

Istotną grupą pacjentek z zaburzeniami seksualnymi są te, które odczuwają ból w trakcie współżycia. Występują tu zidentyfikowane przyczyny bólu, takie jak endometrioza czy stany zapalne, i takie, gdzie przyczyna nie jest do końca znana, jak w wulwodynii czy pochwicy. Ból jest jednym z powodów „nieskonsumowanego związku”.

Częstość występowania różnych zaburzeń seksualnych w populacji kobiet według wielu badań oceniana jest na ok. 40% w ciągu całego życia. Tak więc duża grupa kobiet była, jest i coraz bardziej będzie zainteresowana uzyskaniem fachowej pomocy. Oczywiście ginekolog nie będzie w stanie samodzielnie prowadzić wielu dysfunkcji seksualnych. Prawidłowe i skuteczne leczenie często wymaga współdziałania z psychiatrą, seksuologiem czy psychologiem – seksuologiem klinicznym. W terapii często korzystamy z leków niezgodnie z ich wskazaniami rejestracyjnymi, wykorzystując ich działania niepożądane. W Polsce żadne usługi z zakresu seksuologii nie są refundowane przez NFZ. Mimo to uważam, że każdy ginekolog odniesie wiele korzyści z powyższych wytycznych ACOG w codziennej praktyce.