Okiem radiologa
Mięsaki narządu rodnego
Część 2: Angiosarcoma jajnika
dr n. med. Magdalena Zagrodzka
lek. Zuzanna Aleksander-Markuszewska
- Czy badanie MR może ocenić zasięg zmian przerzutowych do układu kostnego?
- Jaką metodę oceny stopnia zaawansowania choroby nowotworowej możemy uznać za całkowicie nieinwazyjną i nieobciążającą ciała pacjenta?
- Co jest kluczowym czynnikiem prognostycznym naczyniakomięsaka jajnika?
Czy możemy stosować obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego (MR) do oceny zakresu zaawansowania choroby nowotworowej? Pytanie wydaje się wręcz retoryczne. Historycznie diagnostyka obrazowa w schorzeniach onkologicznych opiera się na obrazach tomografii komputerowej (TK). Wynika to przede wszystkim z większej dostępności aparatów TK oraz zastosowania promieni rentgenowskich do oceny układu kostnego. W ostatnich dwóch dziesięcioleciach możliwości obrazowania zarówno struktur kostnych, jak i tkanek miękkich zostały rozdzielone między metody TK i MR. Układ kostny dzięki sekwencjom czynnościowym (DWI – diffusion-weighted imaging) w badaniu MR stał się również obszarem kompetencji tej metody obrazowania, a w niektórych przypadkach wręcz przeważa ona nad obrazowaniem z użyciem promieni rentgenowskich. Badanie metodą MR stało się głównym narzędziem oceny zaawansowania choroby nowotworowej w układzie kostnym oraz postępów w leczeniu w wielu wskazaniach (takich jak np. szpiczak mnogi). Od momentu wdrożenia sekwencji czynnościowych, które umożliwiły ocenę zmian wtórnych w układzie kostnym, ostatni kontrargument przeciwko wykorzystywaniu badania MR w prowadzeniu pacjentów onkologicznych został wyeliminowany.
Mięsaki, bez względu na to, z jakiej tkanki się wywodzą, zawsze mają podstępny przebieg i stanowią ogromne wyzwanie diagnostyczne. Ogniska przerzutowe są często drobne, wręcz niemożliwe do wyodrębnienia w obrazach anatomicznych, a wyłącznie takimi posługujemy się w badaniach TK. Zmiany wtórne często tworzą drobne ogniska w tkankach zlokalizowanych międzypętlowo czy podskórnie i są wychwytywalne wyłącznie w badaniach, w których opieramy się na zmienionej aktywności komórkowej (takich jak scyntygrafia, pozytonowa tomografia emisyjna [PET – positron emission tomography]). Sekwencje DWI w badaniu MR również do tego rodzaju obrazowania należą, natomiast ich niebywałą zaletą jest zupełny brak obciążenia pacjenta promieniowaniem i środkiem kontrastującym czy radiofarmaceutykiem, który ma umożliwić uwidocznienie aktywnych zmian wtórnych.