Dostęp Otwarty

Procesy

Mógł zwolnić pielęgniarkę

Robert Horbaczewski

Pracodawca mógł zwolnić dyscyplinarnie pielęgniarkę, która zataiła orzeczenie o bezwzględnej niezdolności do pracy i podjęła pracę na oddziale.

Bożena L. była zatrudniona w szpitalu od 1981 roku na stanowisku starszej pielęgniarki. W maju 2013 roku pracodawca oddelegował ją do pracy na trzy miesiące na inny oddział, tak by uzupełnić tam kadrę. Wkrótce po rozpoczęciu pracy na oddziale chorób wewnętrznych kobieta rozchorowała się. Na zwolnieniu była przez dwa miesiące, następnie doręczyła pracodawcy zaświadczenie lekarskie, w którym lekarz po przeprowadzeniu badań profilaktycznych orzekł, że od 10 sierpnia 2013 roku jest zdolna do pracy na stanowisku pielęgniarki z jednoczesnym przeciwwskazaniem do pracy na zmianie nocnej. W tej sytuacji dyrektor szpitala złożył wniosek o ponowne przebadanie jej przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Łodzi i wydanie zaświadczenia lekarskiego na temat jej aktualnego stanu zdrowia. Organ ten 28 sierpnia po przeprowadzeniu badań lekarskich i oceny narażeń na stanowisku pracy orzekł, że Bożena L. jest niezdolna do wykonywania pracy na stanowisku pielęgniarki. Orzeczenie to jest ostateczne i nie ma od niego odwołania.

Pomimo jednoznacznej treści zaświadczenia następnego dnia Bożena L. stawiła się do pracy. Rozpoczęła ją o godzinie 7.00 i wykonywała ją do godziny 19.00. Zajmowała się czynnościami na przydzielonym jej odcinku, tzn. obsługiwała pacjentów dwóch sal, podawała leki, karmiła, poiła. O wydanym zaświadczeniu lekarskim nie poinformowała nikogo. Dopiero drugiego dnia poszła do inspektora ds. bhp, a następnie do kadr i oddała zaświadczenie. Kiedy kolejnego dnia przyszła do pracy, przeczytała na tablicy ogłoszeń, że została odsunięta od pracy.

Pracodawca zwolnił ją dyscyplinarnie z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Uzasadnił, że 29 sierpnia przystąpiła do pracy, pomimo że miała zaświadczenie lekarskie stwierdzające niezdolność do podjęcia pracy na stanowisku pielęgniarki.

Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim oddalił roszczenie pielęgniarki o przywrócenie do pracy. Uznał, że istniała podstawa do rozwiązania umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia w trybie art. 52 par. 1 pkt 1 Kodeksu pracy. Bożena L., choć miała świadomość, że utraciła zdolność do wykonywania zawodu pielęgniarki, stawiła się do pracy i wykonywała ją. O wydanym zaświadczeniu i niezdolności do pracy nie powiadomiła pracodawcy, do czego była zobowiązana. Takie działanie miało charakter zawiniony i zagrażało interesowi pracodawcy. Pielęgniarka co najmniej w sposób zawiniony, na poziomie rażącego niedbalstwa dopuściła się naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Wykonywała pracę, pomimo że jej stan zdrowia bezwzględnie wykluczał możliwość realizacji jej obowiązków pracowniczych. Naraziła tym samym nie tylko siebie, lecz także pacjentów na mogące powstać nieprzewidziane skutki świadczenia pracy.

Argument, że nikomu nie została wyrządzona żadna szkoda na skutek świadczenia przez nią pracy, nie zmniejsza wagi przewinienia i w żadnym wypadku nie usprawiedliwia jej postępowania. Sąd przywołał też unormowania art. 28 pkt 3 ustawy dnia 15 lipca 2011 roku o zawodach pielęgniarki i położnej, z którego wynika, że prawo wykonywania zawodu pielęgniarki przysługuje tylko osobie, której stan zdrowia pozwala na to.

Wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Odnosząc się do zarzutów apelacji, że pracodawca mógłby rozwiązać umowę o pracę także z innej przyczyny niż wskazana w piśmie rozwiązującym umowę, stwierdził, że nie wpływa to na ocenę prawidłowości zwolnienia. Jeśli pracodawca jest uprawniony do rozwiązania stosunku pracy z pracownikiem zarówno z przyczyn zawinionych (art. 52 k.p.), jak i niezawinionych przez niego (art. 53 k.p.), tylko od jego wyboru zależy, a nie pracownika, z jakiego powodu ostatecznie rozwiąże umowę o pracę.

Wprawdzie utrata uprawnień zawodowych przez Bożenę L. była niezawiniona, ale już jej postępowanie polegające na ukryciu tego faktu przed pracodawcą i świadczeniu pracy, jakby takie uprawnienia miała, było zawinionym ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.